ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT KRONIKA KRAKOWA DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Przyczyny wybuchu Trzeciej wojny światowej 
15 sierpień 2014      Artur Łoboda
Korupcja To Tylko Poczatek... 
7 marzec 2018     
Najwyższy czas zrozumieć "wydarzenia marcowe" 
6 grudzień 2015      Artur Łoboda
Moje przywołania 
21 styczeń 2017      Artur Łoboda
Bramy Valhalli - na motywach Święta Rękawki 2011.  
24 kwiecień 2012     
Mord rytualny na polskiej kulturze 
10 lipiec 2014      Artur Łoboda
Racja jest po ich stronie 
7 maj 2015      Kacper Gizbo
List otwarty b. kierownika literackiego Teatru Starego, dr Elżbiety Morawiec do ministra kultury 
26 listopad 2013      Dr Elżbieta Morawiec
Co Niemcy szykują Polsce? 
14 luty 2016      Artur Łoboda
"Żołnierze niezłomni" 
3 marzec 2016      Artur Łoboda
Po prostu oglądnij 
20 marzec 2013     
"Pomnik smoleński" 
14 luty 2018     
Cyncynata 
1 grudzień 2013      Paweł.
Polska to nasza zróżnicowana kultura 
29 wrzesień 2014      Artur Łoboda
Motłoch, który uważa się za elitą, czyli Nowoczesna.dzicz znowu w akcji - napadła na dr. Magdę Ogórek pod siedzibą TVP-Info 
3 luty 2019      Alina
Resortowe dzieci. Politycy. 
6 listopad 2016      Marcin Dybowski
List otwarty do Stanisława Siemaszko, prezesa Związku Polaków na Białorusi 
26 luty 2010      MG
Jak zniszczyć Państwo Polskie? 
4 grudzień 2013      Artur Łoboda
Program sędziowski I. Sprawy cywilne.  
7 wrzesień 2016      Artur Łoboda
Borejsza naszych czasów 
7 kwiecień 2013      Artur Łoboda

 
 

HORMEZA (m. innymi DOBROCZYNNE PROMIENIOWANIE JONIZUJĄCE)– ZJAWISKO POWSZECHNE I POWSZECHNIE NIEZNANE

HORMEZA – ZJAWISKO POWSZECHNE I POWSZECHNIE NIEZNANE

Prof. dr Ludwik Dobrzyński
Instytut Fizyki Doświadczalnej Uniwersytetu w Białymstoku, oraz Instytut Problemów Jądrowych w Otwocku-Świerku

Wprowadzenie MG

Dzięki mojemu koledze, dr Maciejowi Pokorze z IBIB PAN w Warszawie, kilka dni temu zaznajomiłem się z nieznanym mi uprzednio słowem „hormeza” wprowadzonym przez jednego z twórców nowoczesnej medycyny, Paracelsusa już pół tysiąca lat temu. Zaś dzięki wyszukiwarce google.pl udało mi się dotrzeć do szczegółowych prac na temat „hormezy radiacyjnej”.
Sprawdzając, co ten egzotyczny dla mnie termin oznacza, zauważyłem iż to jest inne określenie biologicznego zjawiska „wyrównania z nadkompensacją zaburzeń w homeostazie organizmu”, (”la reequilibration majorante des perturbations dans la homeostasis de l’organisme”), które to określenie Jean Piaget, biolog i psycholog z Genewy, wprowadził do nauki zwanej „psychologią rozwojową” już 60 lat temu!
Ja sam, jako fizyk wykształcony na UJ, geofizyk z dyplomem U.C. Berkeley, a następnie doktorant w zakresie genetyki populacji na Uniwersytecie w Genewie, starałem się, już 30 lat temu, podać mechanizm molekularny tej „regeneracji z nadmiarem bio-struktur uszkodzonych w sposób sub-krytyczny”– które to zjawisko jest przecież podstawą naszego „przeżywania” w ciągle usiłującym nas unicestwić środowisku.
Rezultatem tych mych, bardzo niechętnie widzianych – a ściślej ambitnie „nie widzianych” – prac była, napisana już 25 lat temu, ale opublikowana dopiero w 1993 roku, książka „Atrapy i paradoksy nowoczesnej biologii”. Na jej stronie 159, fig. 49, daję ilustrację, jak naturalne promieniowanie, bardzo intensywne w kopalniach uranu w Austrii, zwiększa wydajność napraw DNA we krwi lekarzy pracujących w tych kopalniach – jednocześnie będacych sanatoriami chorób gośćcowych.
Tyle tylko informacji na temat RADIO-RESISTIVITY (odporności na napromieniowanie) udało mi się podówczas znaleźć w Genewie, gdzie mieszkałem do końca roku 1981. Poniższy artykuł profesora Ludwika Dobrzyńskiego wskazuje, że jest to zjawisko bardzo powszechne, ale prawie całkowicie nie dostrzegane przez znakomitą większość osób, w tym szczególnie przez tak zwanych „DU believers”, którą to „sektę” reprezentuje w Polsce dr Piotr Bein z Kanady.
Dr Marek Głogoczowski, Gdańsk październik 2009

----------------------------------------

Streszczenie
(Artykułu „Hormeza – zjawisko powszechne i powszechnie nieznane”)

Hormeza jest zjawiskiem reakcji organizmu na małe dawki toksyn, a także promieniowania jonizującego. W przeciwieństwie do dość powszechnej opinii, że małe dawki powodują jedynie proporcjonalnie mniejsze zagrożenia dla zdrowia niż dawki duże, badania naukowe pokazują, że siły obronne organizmu działają w taki sposób, który pozwala na wystąpienie korzystnych dla organizmu skutków małych dawek. W niniejszym artykule przedstawiono przegląd tego zagadnienia, którego istota jest bardzo ważna m.in. w tworzeniu systemu ochrony zdrowia.

1. Wstęp

O zjawisku hormezy pisze się niewiele, choć jest, jak się można przekonać, powszechne i zrozumiałe od strony logicznej. Do niedawna było ono rozumiane jako pozytywne skutki działania małych dawek trucizn, czy promieniowania jonizującego. O ile słynne powiedzenie Paracelsjusza, że to dawka czyni truciznę było znane od wieków i powszechnie akceptowane przez toksykologów, to w wypadku promieniowania jonizującego budziło ono takie zdziwienie, że stało się przedmiotem rozważań jednej z zaledwie dziewięciu „szalonych” hipotez w skądinąd uroczej książce Roberta Ehrlicha [1]. Nie jest to zaskakujące: „wszyscy wiedzą” bowiem, że promieniowanie jest zawsze szkodliwe, a obniżenie dawki tylko zmniejsza prawdopodobieństwo zachorowania – jakże więc mówić tu o dobroczynnym działaniu małych dawek? Również w wypadku klasycznych trucizn, choćby ciężkich metali, jak ołów, czy cyna, twierdzenie, że w małych dawkach mogą one wywoływać pozytywne skutki w organizmie wydaje się nie do zaakceptowania.

A jednak byli i są uczeni, którym nie brak śmiałości, aby głosić takie „herezje”. Wydawałoby się, ze pierwszymi „poważnymi” propagatorami idei hormezy byli homeopaci, którzy „od zawsze” opierali swoje metody lecznicze na nadzwyczaj małych dawkach związków mających leczyć z takiej czy innej choroby. W istocie rzeczy idea homeopatii była dość wcześnie podważana, jako metoda lecznicza, a obecnie można w zasadzie uznać, że została zdyskredytowana. Sprawa ta, jak i szereg innych aspektów historycznych, które wpłynęły na zahamowanie badań z zakresu hormezy, zostały omówione szczegółowo w wielu artykułach E.Calabrese’go i współautorów [2-4]. Wielkim propagatorem idei hormezy radiacyjnej jest Z.Jaworowski [5], a na ten konkretny temat obszerne opracowanie opublikował, z inicjatywy polskiej delegacji, Komitet Naukowy Narodów Zjednoczonych ds. Skutków Promieniowania Atomowego [6]. Do dziś sprawa ta budzi wielkie emocje, nawet w łonie wspomnianego Komitetu, gdyż jednoznaczne wnioski dotyczące istnienia lub nie zjawiska hormezy powinny znaleźć swe przełożenie na przepisy związane z ochroną zdrowia, np. bezpieczeństwa radiologicznego. Ponieważ ludzkość wydaje olbrzymie sumy na ochronę przed małymi dawkami promieniowania, takimi które mogą nie szkodzić lecz raczej poprawiać stan zdrowia, rekomendowane zalecenia mają wpływ nie tylko na zdrowie społeczne, ale także na ekonomię. A jeśli chodzi o duże pieniądze, to też wokół nich działają duże emocje, nie zawsze, niestety, najczystszej natury [7], bo ktoś przecież zarabia na produkcji przyrządów do pomiaru bardzo małych dawek i usuwaniu minimalnych skażeń, a ściślej mówiąc, przenoszeniu ich z jednego miejsca w drugie. Dlatego nie sugerując się opiniami głoszonymi przez środowiska dążące do utrzymania obecnych ogromnych nakładów na ochronę przed małymi dawkami, spróbujmy przypatrzyć się, czym jest zjawisko hormezy budzące tak silne kontrowersje.

2. Czym jest hormeza?

Zgodnie z definicją Calabresego i Baldwin [8], hormeza jest zjawiskiem dualnej reakcji układu na dawkę, polegającym na stymulacji organizmu w zakresie małych dawek (np. promieniowania) i hamowania jego funkcji życiowych w obszarze dużych dawek. Taką reakcję opisuje krzywa typu U (rys.1), gdy myślimy o takich zjawiskach, jak śmiertelność, czy zapadalność na choroby (np.nowotworowe). Krzywa przerywana na rysunku podaje reakcję organizmu nie poddanego działaniu rozpatrywanych dawek, a więc reakcjom, które obserwujemy w grupach kontrolnych. Gdyby efektem dawki był np. wzrost, czy długożyciowość organizmu, krzywa ta, zamiast minimum, wykazywałaby maksimum. W obu wypadkach wyraźnie należy jednak podkreślić, że opisywana reakcja jest zasadniczo odmienna od reakcji progowej, tj. reakcji zaczynającej się dopiero powyżej pewnej minimalnej dawki (rys.2).

Dalej proszę czytać na stronie:
http://www.ipj.gov.pl/pl/szkolenia/matedu/hormeza.htm

oraz artykuł profesora Zbigniewa Jaworowskiego pod tytułem „Dobroczynne promieniowanie”:
http://www.carbon14.pl/~Andrzej/MBM/Hormeza.pdf
17 padziernik 2009

Ludwik Dobrzynski oraz MG 

  

Komentarze

 

Jako dziecko - nie mając jeszcze wiedzy książkowej - nieraz "odkrywałem Amerykę spod kapelusza".
Wysnułem wiele tez - z których niektóre były jeszcze nieznane.
Stworzyłem własne prawo proporcji i prawo korelacji.
Uznałem na przykład że choć szynka jest smaczna i zdrowa to zjedzenie już trzech kilogramów doprowadzi do zatrucia organizmu.
Podobnie z cukierkami i czekoladą i nawet wodą - gdy jest jej za dużo.
Nawet tlenem można się zatruć bo wszystko jest kwestią proporcji i relacji.
Uznałem że piętnowana powszechnie wódka może być lekarstwem o ile spożywa się jej nie więcej jak 20 gram dziennie.
Ale przebywając na mrozie można tą dawkę dziesięciokrotnie zwiększyć jeżeli uzupelni ważnymi składnikami np. cukrem.
Słońce może przysporzyć wiele chorób skóry. Ale nie wyobrażam sobie zdrowego organizmu człowieka bez zażywania "kąpieli słonecznych" czyli opalania się w porach - kiedy promieniowanie słońca nie jest szkodliwe.
Trzeba było aż badań naukowych by odkryć Amerykę po raz kolejny.
Jeżeli jad kiełbasiany jest lekarstwem a regularne zażywanie salicydów działa przeciwzawałowo to wszystko staje się względne.
Można przyjąć że w niewielkich dawkach nawet promieniowanie gama będzie miało - w jakichś szczególnych warunkach pozytywny skutek dla organizmu.
Konkludując powyższy artykuł można przywołać znaną maksymę że "nie ma tego złego - co by na dobre nie wyszło".
I dopełnić kolejną "nie ma tego dobrego - co by w nadmiarze nie stało się złem"
Korupcja w PZPN i przegrane mecze polskiej reprezentacji przyniosą więcej dobrego dla Polski niż niejedna pielgrzymka Papieża.
Nadmiar tych pielgrzymek wywołał kiedyś bardzo silne zatrucie moralności Narodu Polskiego.

2009-10-17
Artur Łoboda

  

Archiwum

I po balu !
listopad 8, 2007
Olaf Swolkień
Mieli zbudować Japonię, a powstał Bangladesz
wrzesień 9, 2002
PAP
Świadczenia proporcjonalne do składek
padziernik 8, 2005
Mirosław Naleziński, Gdynia
Przeciw Narodowi
listopad 20, 2003
Nasz Dziennik
Irak
czerwiec 8, 2003
przesłala Elżbieta
Pipsztyk
wrzesień 15, 2002
korekta (ku pamięci)
Jan Paweł II chce współpracy Kościołów wschodnich i zachodnich
luty 6, 2003
PAP
Procedury - ciąg dalszy "Medalionów"
sierpień 24, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
"Wiosenny" XVII memoriał Jana Strzelczyka w Pięciu Stawach
kwiecień 21, 2005
Opracował Marek Głogoczowski
KRYZYS GLOBALNY I ROSJA
styczeń 18, 2008
Michaił Chazin
Nadał nowy sens patriotyzmowi i bohaterstwu.
słowo o pułkowniku Ryszardzie Kuklińskim

grudzień 12, 2005
Kongres Polski Suwerennej i Sprawiedliwej
Dla jego bolesnej męki
padziernik 21, 2008
wikipedia.pl
Dokąd zmierzasz Polsko
sierpień 17, 2003
przesłała Elżbieta
Zmarł gen. Antoni Heda-Szary
luty 16, 2008
PAP
Traktat Konstytucyjny za trudny na referendum
wrzesień 12, 2003
Trudne pytania do entuzjastow UE
lipiec 22, 2008
Goska
Szumu medialnego ciąg dalszy
marzec 17, 2005
Mirosław Naleziński
Banki w Polsce chcą zarobić na kryzysie
styczeń 24, 2009
Paweł Ziemiński
Zniewolenie ekonomią
lipiec 28, 2003
Prof. Anna Ra?ny
I po co nam było...
lipiec 19, 2003
przesłała Elżbieta
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2012 Polskie Niezależne Media