ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Nigdy nie wiadomo - kiedy głupi żartuje 
5 maj 2016      Artur Łoboda
Hańba XXI wieku 
15 sierpień 2020      Artur Łoboda
No, no, taka sensacja z ust p. Biedronia a tu media nie korzystają z okazji  
8 luty 2019      Alina
Kilka wątków z historii Żydów w Polsce 
10 marzec 2013      Artur Łoboda
Polish-Japanese Secret Cooperation During World War II 
5 wrzesień 2009      przysłał ICP
Logo stulecia 
14 listopad 2016      Artur Łoboda
Sterowanie Społeczeństwem poprzez strach 
26 sierpień 2020      Artur Łoboda
Czesi, Słowacy i interes narodowy 
3 wrzesień 2014      www.polskawalczaca.com
Grupa „BRIC” czyli Brazylia, Rosja, Indie i Chiny  
8 lipiec 2009      Iwo Cyprian Pogonowski
Moje słowa leczą 
5 czerwiec 2020      Zygmunt Jan Prusiński
Jak się nam pluje w twarz? 
22 kwiecień 2011      Artur Łoboda
Niechaj się Kaczyński dobrze zastanowi 
15 lipiec 2016      Artur Łoboda
Kaczyński przyznaje, że Amerykanie ingerowali w sprawy Polski 
25 styczeń 2017      gość
Prawdy historycznej pilnować musimy zawsze 
27 czerwiec 2014      Artur Łoboda
Pomnik Plugawej Polski na Rondzie Ofiar Katynia? 
21 październik 2010      Marek Głogoczowski
Strajk generalny w Belgii. 
15 grudzień 2014      www.polskawalczaca.com
Sitwa 
22 sierpień 2015      Artur Łoboda
Po co PiS zlikwidował sztukę? 
11 maj 2017     
Polak vola Pomož! 
20 styczeń 2017      :)
Polska mafiokracja 
5 marzec 2015      Artur Łoboda

 
 

Co naprawdę wydarzyło się w Berlinie?

Niemieckie media donoszą, że w manifestacji 29 sierpnia w Berlinie uczestniczyło 38 000 osób, a YouTuberzy twierdzą, że co najmniej milion.

Nie wspomina się ani słowa o obecności Roberta Kennedy'ego na tym wydarzeniu w oficjalnych sieciach - nawet gdy historyczne przemówienie siostrzeńca byłego prezydenta USA zalewa media społecznościowe.
Nigdy dotąd przepaść między prasą instytucjonalną a mediami alternatywnymi nie była tak duża.

Co naprawdę wydarzyło się 29 sierpnia w Berlinie?
Niemcy doświadczyły jednej z największych demonstracji w swojej historii 29 sierpnia, pomimo wielokrotnych prób ze strony władz Berlina zakazania imprezy.

Ogłoszenie udziału adwokata Roberta F. Kennedy'ego juniora jako gościa - w ostatniej chwili wzmocniło mobilizację i determinację opinii publicznej, by występować i bronić swoich wolności zagrożonych przez programy zdrowotne związane z reakcją na „pandemię”.
 
Chęć wyrażenia siebie
 
Złapany między imperatywami strategii międzynarodowej a rosnącym niezadowoleniem wśród ludności, niemiecki rząd wydaje się tracić równowagę od czasu demonstracji 1 sierpnia, która zgromadziła ponad 800 000 ludzi.
Wielu z nich skandowało „Angela, dein Volk ist da” co oznacza „Twoi ludzie są tam”.
Rzeczywiście, w obliczu „głuchoniemego” świata polityki, wielu członków ruchu (antycovidowego) wzywa teraz do ustanowienia nowego zgromadzenia narodowego, które zagwarantuje prawa konstytucyjne.

Zainspirowane po części żółtymi kamizelkami we Francji, struktury narodziły się w całych Niemczech, będąc świadkami pojawienia się woli ludu w poszukiwaniu suwerenności.
Nic dziwnego, że rząd starał się zbagatelizować sukces pierwszej demonstracji 1 sierpnia, podając liczbę 17 000 uczestników, podczas gdy zdjęcia z wielkiego wiecu w przejściu głównym „Unter den Linden” wyraźnie pokazywały setki tysięcy.
Nie jest też zaskakujące, że media starały się zaszkodzić reputacji organizatorów, którzy zostali oskarżeni o bycie nazistami.

Bitwy prawne
 
Zgodnie z oczekiwaniami władze Berlina próbowały zakazać demonstracji 29 sierpnia tuż przed wydarzeniem.
Ponieważ jednak epidemia prawie nie dotknęła Niemiec, wprowadzenie ogólnego stanu zagrożenia zdrowia staje się coraz trudniejsze.
Nie mogąc „zablokować” żadnej demonstracji, cofnęli specjalne zezwolenie na to wydarzenie.

Reakcja organizatorów była szybka.
Zawsze chcąc przestrzegać praworządności, prosili swoich członków o indywidualne zgłaszanie nowych próśb o demonstracje.
W ciągu kilku godzin ponad 6000 osób wypełniło i złożyło niezbędne dokumenty.
Posterunki policji zostały zalane żądaniami zespołu prawnego, podczas gdy YouTubers przekazywali manewr na żywo setkom tysięcy rozbawionych widzów.
W tym samym czasie ruch odwołał się od decyzji do sądu federalnego.
Podekscytowanie było wysokie, gdy influencer rzucił informacje o pojawieniu się Kennedy'ego w mediach społecznościowych.
Następnego ranka ogłoszono, że sąd federalny orzekł na korzyść protestujących i że wydarzenie ruszy do przodu.
 
Magia okoliczności
 
 
W rzeczywistości obecność Kennedy'ego na proteście nie została zaplanowana.
Kennedy, prezes zarządu Children's Health Defense (CHD), amerykańskiej organizacji non-profit zajmującej się ochroną zdrowia dzieci, miał wziąć udział w inauguracyjnym spotkaniu europejskiego oddziału CHD, Children's Health Defense Europe.
To był trochę zbieg okoliczności w kalendarzu, który doprowadził do jego udziału w wydarzeniu, ponieważ i tak podróżował do Europy, aby spotkać się z Zarządem, aby omówić różne strategiczne kierunki nowego rozdziału.
Następnie dotarła do niego wiadomość od organizatorów, wraz z wideo przedstawiającym publiczne zaproszenie na demonstrację 1 sierpnia.
Podróż członków organizacji międzynarodowej na wspólne spotkanie nie podlega ograniczeniom podróżowania przez COVID, więc wizyta Kennedy'ego w Berlinie była całkowicie uzasadniona.

Wystąpienie słynnego prawnika było oczywiście doskonałą okazją zarówno do ogłoszenia powstania stowarzyszenia, jak i do przekazania niemieckiemu społeczeństwu mocnego przesłania wolności i demokracji.
 
Querdenken: ruch w obronie demokracji
 
Querdenken, czyli „myśl inaczej” to nazwa organizacji stojącej za protestem.
To ruch bezstronny, który skupia obywateli wstrząśniętych pozbawieniem wolności narzuconych obywatelom niemieckim wraz z nadejściem kryzysu koronawirusa.

Ruch kwestionuje zasadność lokdownu i narzucania masek, a także testowania lub śledzenia środków związanych z programem pandemii, wierząc, że są one nieproporcjonalne i nie usprawiedliwiają naruszania indywidualnych wolności.
Kwestionuje również sposób, w jaki te regulacje są tworzone, ich brak przejrzystości, brak szacunku dla debaty i brak możliwości głosowania.
 
Stworzona z inicjatywy Michaela Ballwega, informatyka ze Stuttgartu, inicjatywa Querdenken szybko rozprzestrzeniła się w wielu miastach, prowadząc do rozwoju sieci ruchu oporu w całych Niemczech, z demonstracjami w kilku dużych miastach.
Stowarzyszenie powstało w ramach partnerstwa około pięćdziesięciu prawników, kilkuset lekarzy kierowanych przez dr. Heiko Schoninga oraz sieci „ACU2020”, która domaga się niezależności od środowisk medycznych i naukowych oraz niezależnych mediów i wpływowych osób w sieciach społecznościowych. Ich wspólnym celem, pochodzącym z różnych środowisk społecznych i politycznych, jest zapewnienie silnej, uzasadnionej, ale także zdecydowanie pokojowej i demokratycznej odpowiedzi przy użyciu wszelkich uzasadnionych prawem środków, które ich zdaniem są zagrożone.
 
Niezliczony tłum
 
Zaraz po ogłoszeniu zakazu demonstracji w Berlinie media próbowały odwieść społeczeństwo od dotarcia do stolicy.
Wiele autobusów planowanych z zagranicy odwołało regularne wycieczki.
Ale ogłoszenie o przybyciu Kennedy'ego wzmocniło bardziej niż kiedykolwiek wolę niemieckiej opinii publicznej, by dołączyć do wydarzenia, które miało mieć charakter historyczny.

Protestujący przybyli wcześnie rano, a ponad 3000 policjantów zostało rozmieszczonych w mieście.
Zlikwidowali liczne blokady drogowe i zablokowali kilkadziesiąt autobusów przyjeżdżających do miasta, aby nie dopuścić do przedostania się na protest różnych procesji.
Na kilku ulicach protestujący byli otoczeni i „zamknięci” przez wiele godzin bez pozwolenia na poruszanie się.
 
Na szczęście sytuacja pozostała spokojna i wielu uczestników, w tym niektórzy zwolennicy Ghandiego, zaczęło śpiewać „ Liebe polizei macht die strasse frei”,  czyli „drodzy policjanci, uwolnijcie ulicę”, a niektórzy zaczęli medytować, cierpliwie akceptując sytuację.
 
Ile osób faktycznie tam było?
Według oficjalnej prasy 38 tys.

Ale każdy, kto był tego dnia w Berlinie, wie, że setki tysięcy ludzi przybyło do stolicy, aby wziąć udział w wydarzeniu.
Ponieważ policja uniemożliwiła niektórym procesjom dołączenie do tłumu pod kolumną zwycięstwa, uczestników nie można było zaliczyć do jednej, zwartej mszy.
Ale podróż tłumu  zgromadzonego wokół czterdziestu podium i ekranów retransmisji, a także w dziesiątkach alejek i pobliskich ulic sugeruje, że tego dnia w Berlinie było z pewnością ponad milion ludzi.
 
Robert F. Kennedy, Jr. nowym „Berlińczykiem”
 
Czy można znaleźć silniejszy symbol niż obecność Roberta F. Kennedy'ego juniora w obronie podstawowych wolności w obliczu nowego programu totalitarnego?

W czerwcu 1963 roku, dwa lata po wybudowaniu muru berlińskiego, wujek Kennedy'ego, prezydent John F. Kennedy, przybył, aby potwierdzić amerykańskie poparcie w odpowiedzi na zagrożenie komunistyczne.
W swoim pamiętnym przemówieniu powiedział: „Jest wielu ludzi na świecie, którzy nie rozumieją lub twierdzą, że nie rozumieją, jaka jest wielka różnica między wolnym światem a światem komunistycznym.
Niech przybędą do Berlina! ”
Prezydent zakończył przemówienie tymi słowami: „Wszyscy wolni ludzie, gdziekolwiek mieszkają, są obywatelami Berlina i dlatego jako wolny człowiek z dumą wypowiadam te słowa:„ Ich bin ein Berliner ”.
 
Dziesięciolecia później mogliśmy prawie powtórzyć ten sam dyskurs.
Chociaż Robert F. Kennedy, Jr. nie użył terminu „komunizm”, potępił to społeczeństwo autorytarne, totalitarne i orwellowskie.
Korupcja, cenzura, ucisk, zmowa, pozbawienie wolności - nie ukrywał słów, opisując międzynarodową agendę, która jest wdrażana w odpowiedzi na pandemię, wywołując obowiązkowe szczepienia, ustanowienie 5G i przejście na cyfrową społeczeństwo walutowe i nadzorujące.

Tłum był entuzjastycznie nastawiony i docenił ten historyczny moment.
Dla mieszkańców Berlina i milionów internautów na całym świecie Kennedy podniósł świadomość i wypowiedział słowa odwagi i nadziei, na które czekały miliony ludzi.
 
Ataki medialne
 
Sen czy rzeczywistość?
Nic z tego nie pojawiło się w niemieckich ani międzynarodowych mediach głównego nurtu!
Po prostu szokujący jest fakt, że media i władze ośmieliły się podać liczbę tak absurdalną, jak 38 000 obecnych, podczas gdy miliony udostępniają zdjęcia świadczące o gigantycznej skali tego spotkania.
Tym bardziej, gdy widzimy, że próbowali sprawić, by pokojowo nastawione miliony ludzi wyglądali jak „ekstremiści” i „przeciwnicy demokracji”.
Daily Kos, amerykańska gazeta internetowa, jedna z nielicznych, które wspominają o obecności Kennedy'ego, zatytułowała nawet „Antyszczepionkowy Robert Kennedy Jr. dołączył do neonazistów w Berlinie”, twierdząc, że przyłączył się do wydarzenia zorganizowanego przez skrajną prawicę organizacje i grupy antysemickie.
 
Kennedy natychmiast zareagował listem domagającym się wycofania artykułu i publicznych przeprosin za poniesione szkody.
List przypomina nam, że wystarczy wysłuchać jego przemówienia i spojrzeć na obrazy tłumu z portretami Ghandiego, flagami pokoju, miłości i demokracji, aby wiedzieć, że protest był zupełnym przeciwieństwem tego, co zostało przedstawione w publikacji.
 
Inscenizowany napad
 
Urzędnicy rządowi i media głównego nurtu upajały się „niedopuszczalnym incydentem” opisanym jako brutalny atak na Reichstag (parlament).
Pokazują tylko - jak kilkudziesięciu działaczy pędzi po schodach budynku i macha flagami, ale na zdjęciach nie widać żadnej formy przemocy.
Uważni obserwatorzy szczegółowo opisali incydent, który, jak się wydaje, miał na celu uzyskanie „skandalicznych” zdjęć w celu surowego potępienia protestujących.
 
Co się właściwie wydarzyło?
Niektórzy świadkowie donieśli, że widzieli grupy dziennikarzy wychodzące prosto z posterunków policji, podczas gdy akolici rozmieszczeni na pobliskich dachach zaaranżowali manewr.

Kilka minut wcześniej kilku działaczy suwerennych podnieciło tłum i wezwało opinię publiczną do zajęcia stopni parlamentu, wykrzykując w megafonach frazy, w tym: „Trump jest tutaj!”.
„Właśnie podpisał traktat o zakończeniu okupacji”. „Policjanci zdjęli kaski, przestali pilnować parlamentu”.
„Usiądźmy na schodach parlamentu, aby świętować i pokazać Trumpowi, że nasi ludzie są wreszcie wolni”.

Ta fałszywa wiadomość sprowokowała następnie krótki ruch tłumu na schodach Reichstagu, który odzwierciedlał demonstrację radości (nieuzasadnioną), a nie atak ze strony grup neonazistowskich.
 
Trumpa nie było tego dnia w Berlinie, a incydent był czystym wymysłem.
Aby zrozumieć kontekst tej sceny, który może wydawać się surrealistyczny, trzeba wiedzieć, że Niemcy oficjalnie nadal znajdują się pod kontrolą aliantów, a zwłaszcza Amerykanów, i że wielu obywateli Niemiec uważa, że ​​czas się tego pozbyć poprzez układ.

Według nich niemiecka konstytucja nie byłaby prawomocna, ponieważ nie jest wynikiem woli ludu, ale wynikiem władzy zewnętrznej, czyli aliantów.
Ta refleksja - nie tylko symboliczna, pojawia się zwłaszcza w kontekście sporu prawnego między Niemcami a Europą o rolę banków centralnych i niezależność narodów w europejskich ramach instytucjonalnych.
 
Niestety, to twierdzenie, które wydaje się uzasadnione dla bezpartyjnego ludowego ruchu obywatelskiego, jest również powtarzane przez skrajnie prawicowe partie.
Dlatego jest zrozumiałe, że organizatorzy tych wydarzeń rozpoczynają każde z nich od wyraźnego odróżnienia się od wszelkich ruchów politycznych, wszelkich form ekstremizmu lub jakiejkolwiek ideologii rasistowskiej.

Dlatego rząd i wspierający go międzynarodowy sojusz są tym bardziej zdeterminowani, aby ruchy obywatelskie wyglądały jak ruchy nazistów.
 
Niestety, obrazy wystarczą, aby wyhaftować scenariusz, który służy interesom klasy politycznej i odwraca uwagę opinii publicznej od faktu, że milion ludzi przybyło, by zaprotestować przeciwko anty-wolnościowym środkom pandemii.
Jedyne, o czym donoszą wszystkie kanały telewizyjne, to to, że „demonstracja zakończyła się przemocą i siły bezpieczeństwa musiały interweniować, aby rozproszyć ekstremistów, którzy zaatakowali Reichstag”.
Kto wie, ta kolejna zdrada mediów może skończyć się otwarciem oczu wielu ludzi.

Ochrona czy represje?

Podczas gdy organizatorzy zadali sobie trud, aby publicznie podziękować służbom policyjnym, z którymi skrupulatnie przygotowali plan bezpieczeństwa, większość publiczności odmówiła oklasków.
Później stało się wiadome, że liczne incydenty policyjne miały miejsce wobec pokojowo nastawionych mężczyzn i kobiet, którzy nie okazali agresji ani oporu.

Nakręcone przez publiczność filmy pokazują podobne sceny, w których od trzech do czterech robotów w stylu GIGN pchnęło ludzi na ziemię, a niektórzy również zostali pobici.
Te obrazy, które przywołują przemoc policyjną przeciwko żółtym kamizelkom we Francji i na całym świecie, były szokiem dla wielu obywateli Niemiec i części policji.
Coraz częściej wojskowi i policjanci decydują się publicznie wyrażać swój sprzeciw wobec polityki narzucanej przez władze.
 
Historia dała Berlińczykom możliwość odróżnienia prawdy od propagandy i wolności od dyktatury.

Wszyscy ludzie, których spotkaliśmy, wyrażali swoje cierpienie z powodu dorastania pod ciężarem wstydu z nazizmu i strachu przed komunizmem.
Ponowne zaakceptowanie środków zabijania wolności i narzucenie reżimu totalitarnego, bez względu na powód, jest po prostu niewyobrażalne.
Miliony Niemców chcą pokojowo i zgodnie z demokratycznymi zasadami bronić swoich praw i wolności.
Demonstracja w Berlinie mogłaby być kluczowym momentem, momentem przebudzenia sumień na całym świecie.

Berlińczycy wysunęli mocne przesłanie: nadszedł czas, aby pokazać, że można porzucić zarządzanie oparte na strachu, kontroli i dyskryminacji, oraz że wszyscy możemy razem iść naprzód w wolnym i otwartym świecie. Świecie - w który najważniejszy jest człowiek.

Źródło:

Senta Depuydt, prezes, Children's Health Defense Europe
https://childrenshealthdefense.org/advocacy-policy/what-really-happened-in-berlin-chds-senta-depuydt-was-there/
 
22 wrzesień 2020

Senta Depuydt 

  

Komentarze

  

Archiwum

Wymiana dowodów do 2007 roku
lipiec 26, 2002
PAP
Wniosek USA do ONZ: wprowadzić powszechny zakaz negowania Holokaustu!
styczeń 24, 2007
bibula- pismo niezależne
Portrety świet(n)ych udawaczy: casus Aureliusza Augustyna
styczeń 28, 2007
Marek Głogoczowski
Przed szczytem Unia - Rosja Samara 2007
maj 18, 2007
wasylzly
What jewish scripture teachers...
sierpień 4, 2006
przesłał Iwo Cyprian Pogonowski
Dwie listy
maj 22, 2008
PAP
Cuda, cuda ogłaszają...
styczeń 6, 2006
Waldemar Łysiak
Gaza
styczeń 15, 2009
Iwo Cyprian Pogonowski
PiS nie wepchnal Polski do jewRopejskiego kolchozu, nie uchwalil budzetu na rok 2006, ani nie podpisal porozumienia wyslania
czerwiec 17, 2006
jasiek z toronto
Głupi tylko ma pewność
wrzesień 7, 2002
Jan Kasprowicz
Wszystko na niby tak
wrzesień 22, 2007
Marek Olżyński
Paliwo ważniejsze niż wojna przeciwko terroryzmowi
maj 7, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
"Że im gdzieś w polu nafta sikła i obrodziła dolarami"
grudzień 29, 2002
IAR
Illuminati
grudzień 3, 2006
Elzbieta
Piętnowanie "wszystkiego, co niesie ze sobą nienawiść i pogardę".
marzec 8, 2008
Artur Łoboda
Dwie Kluczowe Nominacje w USA
luty 19, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Berlin a Polska
wrzesień 10, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Zdjęcia zbrodni żydowskich popełnionych na obywatelach Palestyny w tym okupowanym przez Żydów kraju
luty 16, 2008
Global Research
Eksperymentalna broń laserowa w Iraku - video
listopad 9, 2006
Dorota
Zmienić Naród, albo wymówki durniów
czerwiec 10, 2006
Artur Łoboda
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2020 Polskie Niezależne Media