ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY COVID-19 CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT DZIŚ W KRAKOWIE DZIŚ W POLSCE

Inne artykuły

Młodości! ty nad poziomy wylatuj 
8 marzec 2020      Artur Łoboda
To wszystko fikcja 
9 marzec 2012      Artur Łoboda
Oszust skontroluje oszusta 
15 grudzień 2016     
Matka Boża Syberyjska 
6 luty 2017      Paweł Ziółkowski
Resortowe dzieci. Politycy. 
6 listopad 2016      Marcin Dybowski
Kto naprawdę rządzi Polską? 
30 maj 2013      Artur Łoboda
Bardzo smutny 11 listopad 
11 listopad 2011      Artur Łoboda
Zdrajcy z pisowskiego nieRządu 
5 grudzień 2020     
Aleksander Łukaszenka dwa lata temu o zachodnim terroryzmie 
23 lipiec 2017     
"Zmieleni" idą do przodu 
31 marzec 2013      Patryk Hałaczkiewicz
Folksdojcz królem Europy! Tusk nie jest naszym kandydatem i został narzucony Europie przez Niemców 
9 marzec 2017      Warszawska Gazeta
"Auschwitz. Nie mówi się trudno!" - Zakłamywana historia niemieckiego obozu śmierci 
28 marzec 2019     
Wystarczy tam być - by zostać eurokratą 
27 czerwiec 2016      Artur Łoboda
Niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie 
16 marzec 2016      Artur Łoboda
Boleść na wieści z Haiti 
13 styczeń 2010      Artur Łoboda
Przygotowania Na Śmierć Euro 
28 grudzień 2011      Iwo Cyprian Pogonowski
Bardzo złe dwa lata w polityce  
8 grudzień 2017     
Kto sieje wiatr (2) 
22 listopad 2016     
Czego nie rozumie liberalna hołota 
20 listopad 2015      Artur Łoboda
Zapętlona prowokacja 
23 maj 2014      Artur Łoboda

 
 

Wojna o wolność: jak tyrania opanowała Stany Zjednoczone

 
Powoli, wbrew swojej woli, wbrew naturalnej skłonności do oglądania piłki nożnej i jedzenia pizzy, Amerykanie przyzwyczajają się do rzeczywistości totalitarnego systemu z mackami owiniętymi wokół każdego aspektu ich egzystencji.
Niestety, prawdziwa natura tej tyranii wciąż wymyka się zrozumieniu większości obywateli, po części dlatego, że proces, - w którym Amerykę przekształciła w tyranię, przebiegał powoli, - po części dlatego, że komercyjne media odgradzają nas od prawdziwych przyczyn tego stanu i przeinaczają wszystko, - obwiniając łatwo identyfikowalnych złoczyńców.

 
Ci, którzy przesiąkali postępową tradycję polityczną, wyczuli radykalną utratę sprawiedliwości i przejrzystości za administracji George'a W. Busha, - trend, który tylko przyspieszył za administracji Trumpa – z postrzeganym wytchnieniem za Obamy i możliwością pozytywnego zwrotu za Bidena.
 
Ci, którzy zamarynowali się w sokach konserwatywnej polityki, obserwowali koniec wolności i rozprzestrzenianie się fałszywej „lewicowej” ideologii, która gnębi obywateli pod rządami Clintona i Obamy.
 
Obie wspólnoty interpretacyjne odwołują się do tych samych trendów społecznych i politycznych, - do wojny z wolnością, która czyni nas barankami ofiarnymi dla okrutnych bogów globalnego kapitału.
Retoryka stosowana przez te dwie grupy jest jednak tak radykalnie odmienna, a historie Stanów Zjednoczonych, - które obejmują, są tak rozbieżne, że giną w intensywnych konfliktach ideologicznych, nawet gdy opisują ten sam pełzający totalitaryzm.
 
Ten konflikt nie jest przypadkiem.
Ta ideologiczna walka o to, - co nieistotne, jest właśnie tym, - co lekarz zarządził w interesie wielkich finansów.
Lub jak to ujął JP Morgan:

    „Dzieląc ludzi, możemy skłonić ich do poświęcenia energii na walkę o kwestie, - które nie mają dla nas znaczenia, z wyjątkiem roli nauczycieli wspólnego stada”.

Superbogaci mieli już swoich konsultantów, - którzy wymyślili szczegółowe badania:
jak podzielić obywateli według religii, tożsamości etnicznej, kulturowych elementów znaczących i klas - tak, aby nie byli zdolni do jedności nawet - w obliczu całkowitego przejęcia władzy nad gospodarką, mediami, edukacją i procesami politycznymi.
 
„Postępowcy” odnoszą się do zwolenników Trumpa na obszarach wiejskich jako „głupich”, a fundamentalistyczni chrześcijanie odnoszą się do zwolenników Partii Demokratycznej jako „zła”.
 
To głębokie nieporozumienie jest prawdopodobnie wzmacniane przez liczne tajne operacje, - w których osoby promujące dzielące lewicowe lub prawicowe pozycje są zachęcane i opłacane, - aby czynić to, - aby uczynić wrogów tych, którzy powinni mieć wspólną sprawę.
 
Jest jeszcze jeden powód, dla którego tak trudno jest nam zrozumieć przemianę naszego społeczeństwa.
Natura tego totalitaryzmu jest sprzeczna z założeniami, których uczyły nas filmy, powieści i doniesienia prasowe.
Nasze umysły są zaśmiecone archetypami dyktatury i zła, które są sprzeczne z otaczającą nas rzeczywistością.
 
Największą zbrodnią Hollywood było przekonanie nas, że zło przybiera postać potwora z kłami i pazurami, - złego przywódcy o złowrogim uśmiechu.
Skorumpowani dziennikarze rozszerzają tę fikcję na sferę publiczną, wyjaśniając, - w jaki sposób zło ucieleśnia się w zagranicznych przywódcach, takich jak Kim Jong-un, Xi Jinping - czy Władimir Putin, lub w krajowych nikczemnikach, takich jak Hillary Clinton (z prawej) czy Donald Trump (z prawej). lewo).
 
W rezultacie nie jesteśmy w stanie wykryć ani zrozumieć przejęcia naszego społeczeństwa, które miało miejsce.
 
To znaczy, że mamy do czynienia z „odwróconym totalitaryzmem”, zapożyczając termin filozofa Sheldona Wolina, państwem kulturalnym i politycznym, - w którym wszystkie aspekty naszego codziennego życia są kontrolowane przez międzynarodowe korporacje - bez naszej wiedzy i tracimy wszelką wolność .
 
W rezultacie nasze działania są głęboko ograniczone; jesteśmy nieustannie bici żelazną pięścią pokrytą miękką rękawicą odsetek, pożyczek studenckich i ciągłego nadzoru.
 
Totalitaryzm, z którym mamy do czynienia, jest „odwrócony” w tym sensie, że oczekujemy, że jakiś dyktator stanie na szczycie i zagra w złym interesie, uciskając nas z powodu osobistej chciwości, próżności lub okrucieństwa.
Ale prawdziwym źródłem naszej nędzy jest raczej sposób, - w jaki międzynarodowe korporacje wykorzystują superkomputery do obliczania zysków, a następnie wyciągają od nas jak najwięcej pieniędzy, uniemożliwiając nam hodowanie własnej żywności, leczenie własnych chorób, nauczanie nas samych, lub rozrywki.
Zamiast tego musimy kupować produkty, - przez Internet, lub w supermarketach, - w transakcjach, w których międzynarodowe korporacje i banki będą niezmiennie ciąć duże pieniądze.
Jedyna nauka, która jest uznawana i akredytowana, jest droga i kontrolowana przez korporacje.
 
Mamy tylko fałszywe wybory  między Pepsi lub Colą, między Taco Bell - lub Wendy's, między filmami akcji, lub komedią romantyczną, oraz między partiami demokratycznymi - lub republikańskimi.
 
 
100 lat temu rozpoczął się proces, - w wyniku którego obywatele tracili samodzielność, samowystarczalność w produkcji żywności i energii, a także podstawowe umiejętności szycia, dziewiarstwa i stolarstwa, uzależnione od produktów dostarczanych przez korporacje.
Możemy prześledzić obecny kryzys z powrotem do kampanii Johna D. Rockefellera, aby zmusić obywateli do uzależnienia od ropy naftowej poprzez promowanie samochodów i handlu, cięcia budżetów na transport publiczny i masowe finansowanie autostrad, - nacisk na mechanizację rolnictwa i popularyzacji tworzyw sztucznych.
 
Rockefeller zapłacił także ekspertom, aby zmarginalizować medycynę homeopatyczną i tradycyjne terapie, oraz stworzyć zależność od drogich szpitali, które są powiązane z korporacjami, - jednocześnie uzależniając uniwersytety i instytuty badawcze od życzliwości bogatych, - czyniąc w ten sposób systematyczną krytykę źródeł bogactwa tematem tabu.
 
Mówiąc bardziej konkretnie, niewidzialny odwrócony totalitaryzm, - który przejął kontrolę nad naszymi codziennymi doświadczeniami, wywodzi się z uruchomienia systemu Windows jako systemu operacyjnego w 1985 roku.
Microsoft Word, pod rządami Billa Gatesa (żarliwego ucznia Johna D. Rockefellera), postanowił kontrolować środki, - za pomocą których obywatele korzystają ze swoich komputerów, - a później kontrolować sposób, w jaki wchodzą ze sobą w interakcje przez Internet.
 
Jasne, wybory prezydenckie odbywały się co cztery lata, a społeczeństwu dano szansę na wyrażenie siebie.
Tajna policja państwowa nie porwała tych, którzy krytykowali rząd – w rzeczywistości zachęcano do krytyki rządu, aby odwrócić uwagę od wpływu deregulacji banków.
 
Większość obywateli prawie nie zdawała sobie sprawy, że posiadanie jednej korporacji, - która kontroluje oprogramowanie systemowe dla wszystkich komputerów, które rzekomo „nabyli” oznaczało utratę wolności.
 
Jednak zmiana była głęboka.
Podczas gdy wcześniej każda osoba mogła sama decydować, gdzie umieścić akta w swoim biurze, jak organizować dokumenty i układać swoje papiery wokół swojej maszyny do pisania, to sposób organizacji informacji w systemie Windows jest bardzo ograniczony, - z góry określony przez niewyjaśnione siły i format, a układ nie może być modyfikowany przez użytkownika.
 
Nie trzeba dodawać, że ten pierwszy krok na drodze do tyranii, ta fatalna utrata podstawowej autonomii, została starannie ukryta w retoryce wygody i wydajności, ekscytujących innowacji i postępu technologicznego, tak że niewielu dostrzegło tę stratę.
 
Mity o znaczeniu wygody, łączności i globalizacji zostały przełknięte przez całą populację.
Zapomniano o krytycznych tematach, takich jak metoda naukowa, kontrola środków produkcji i procesu decyzyjnego w rządzie i innych instytucjach.
 
Następny krok w tej ukrytej tyranii nad naszym codziennym życiem przyszedł w postaci wyszukiwarek takich jak Google, sieci społecznościowych, takich jak Facebook, i innych ogromnych, połączonych korporacji, które pośredniczyły w interakcjach jednostki ze społecznością, - często przejmując krytyczne funkcje, - które wcześniej należał do społeczności, lub do instytucji non-profit, - takich jak szkoły lub ośrodki badawcze.
 
Pod pozorem większej wygody dla jednostki, biznesmeni z nieograniczonym finansowaniem z banków inwestycyjnych, byli w stanie wykupić rywali, zablokować alternatywy, które oferowały wyszukiwarki jako spółdzielnie, i w ten sposób stworzyć wyszukiwarki, które udają przejrzyste instytucje, ale czerpią pieniądze z wyrafinowanej manipulacji ludzkimi interakcjami - za pomocą algorytmów.
 
Ponieważ Google i Facebook dysponowały takimi zasobami, że mogły latami tracić pieniądze, - sposób, w jaki ograniczały autonomię obywatela, był prawie niewykrywalny.
Równie ważna była strategia wykorzystania krótkoterminowej stymulacji mózgu za pomocą postów, wiadomości błyskawicznych i krzykliwych wiadomości, aby zmienić mapę połączeń między synapsami tak, - aby uczynić większość użytkowników niezdolnymi do złożonego, trójwymiarowego myślenia.
Ta usługa, tworzenia ogłupiałej, - pasywnej populacji, była prawdziwym produktem, który giganci internetowi oferują swoim prawdziwym klientom.
 
Google kontroluje, do jakich informacji mamy dostęp, w jakiej kolejności mamy do nich dostęp, i ustala hierarchię ważności w wynikach wyszukiwania, która ma pewne podstawy, ale jest przede wszystkim aktem politycznym na sprzedaż temu, - kto zaoferuje najwyższą cenę.
 
Wyniki wyszukiwania w Google są każdorazowo zmieniane - w odpowiedzi na potrzeby korporacji, aby promować swoje poglądy wśród bardzo określonych odbiorców.
 
Chociaż nauczono nas myśleć o Google jako o usłudze publicznej, - tej fałszywości, - coraz częściej zyskujące autorytet dzięki równoległym wpisom w Wikipedii tworzonym przez agencje public relations , nie podlegają weryfikacji zewnętrznej.
Użytkownicy Google nigdy nie mogą uczestniczyć w procesie formułowania zasad, ani w przeglądaniu treści.
To znaczy, Stany Zjednoczone nazywają siebie demokracją, ale podstawowym narzędziem, na którym polegają obywatele w zakresie informacji, jest dyktatura.
 
Innym popularnym płaszczem dla popadnięcia w tyranię jest ujęcie „opinii” jako treści w wiadomościach.
Od lat 90. fakty naukowe przestały być kluczowe w sprawozdawczości.
Zamiast tego na potwierdzenie tego, co jest prawdą, organizowane są sondaże grup wybranych przez sondażystów.
 
Sondaże opinii publicznej są propagandowym odpowiednikiem wykupu akcji.
Miliarderzy, - po radykalnej deregulacji gospodarki i ogłupieniu ludności, jedynie na siłę przekazują społeczeństwu swoje opinie za pośrednictwem mediów, które kontrolują, - a następnie twierdzą, że polityka, której chcą, jest wymagana przez społeczeństwo.
 
Facebook sprawia wrażenie, że obywatel może swobodnie wyrażać siebie i zaprzyjaźniać się z każdym.
Ponieważ jednak Facebook Inc. kontroluje, kogo obywatel może łatwo znaleźć za pośrednictwem swojej sieci i kto co widzi, i nie zezwala użytkownikom na korzystanie z własnego oprogramowania, projektowanie własnej strony lub posiadanie sieci, które tworzą na Facebooku, lub aby mieć wpływ na sposób zarządzania Facebookiem, wolność jest fikcją.
 
Koncepcje prawne, takie jak umowa, zostały przekręcone nie do poznania - w otaczającej nas totalitarnej cyberprzestrzeni.
 
Kontrakt to wynegocjowana umowa między dwiema stronami.
Jednak w Internecie, - niezależnie od tego, czy jest to decyzja o akceptacji plików cookie, - czy też przestrzeganie zasad aplikacji komercyjnej, - użytkownik nie ma prawa do żądania czegokolwiek od korporacji.
Dostaje fałszywy wybór: czy zgadza się na wszystkie oferowane warunki, czy nie ma dostępu do usługi.
Kontrakt to pusty rytuał.
 
Jesteśmy przyzwyczajeni do zezwalania Facebookowi, Twitterowi, SnapChatow, i lub Instagramowi na określanie: co stanie się z udostępnianymi przez nas informacjami, i nie jesteśmy świadomi miliardowych zysków, - jakie te korporacje osiągają ze sprzedaży dostarczanych przez nas informacji, treści i kreatywnych pomysłów, - nie dając nam żadnego odszkodowania.
W pewnym sensie te sieci społecznościowe są formą wirtualnego niewolnictwa.
 
COVID19 Totalitaryzm
 
Ponieważ myślenie obywateli zostało zdegradowane przez dziesięciolecia, a obywatele polegają na sponsorowanych przez korporacje źródłach podstawowych informacji,- po raz pierwszy stało się możliwe stworzenie wirtualnej pandemii, planowanej przez superbogatych, promowanej przez źródła informacyjne, które są ich właścicielami, - autoryzowane przez ekspertów z instytutów i uniwersytetów, - które finansują, oraz legitymowane przez agencje rządowe (i instytucje międzynarodowe, takie jak Światowa Organizacja Zdrowia), które zostały radykalnie sprywatyzowane.
Wcześniej znaczna liczba obywateli była w stanie samodzielnie ocenić prawdziwość informacji.
Instytuty badawcze, - takie jak Uniwersytet Harvarda, nadal miały etyczne zaangażowanie w metody naukowe i uczciwość akademicką.
 
Wszystko to już się skończyło.
Fasady NIH i Harvardu pozostają takie same, może nawet lepiej utrzymane, ale intelektualne wnętrzności zgniły.
Wybitnych profesorów łatwo gromadzi się, aby dać świadectwo absurdalnym teoriom na temat COVID19.
 
Zagrożenia związane ze szczepionkami COVID19 nie są głównym zagrożeniem.
Niebezpieczeństwo tkwi raczej w odsunięciu procesu decyzyjnego - dotyczącego polityki od nauki i od przejrzystej debaty politycznej.
COVID19 stanowi udany precedens dla niewidzialnych sił w funduszach private equity, aby w tajemnicy decydować o polityce medycznej, a następnie podawać nam ją za pośrednictwem tak zwanych autorytetów.
 
 
Te niewidzialne siły czują teraz, że mogą żądać od nas, bez żadnej odpowiedzialności przed nauką, abyśmy wstrzyknęli do naszych ciał jakąkolwiek substancję, - którą oferują, jako warunek prawa do uczęszczania do szkoły, znalezienia pracy lub leczenia.
 
Proces ten był możliwy dzięki interakcji sieci społecznościowych, wyszukiwarek, mediów komercyjnych i innych krytycznych elementów codziennego doświadczenia,- które decydują o opiniach dotyczących wiarygodnych i autorytatywnych głosów.
Proces ten jest prowadzony jako niewidzialna dyktatura, która kontroluje rozproszoną, - zdezorientowaną i nieukierunkowaną populację, pogrążoną w łączności.
 
Nic się nie poprawi, dopóki obywatele nie uznają, że przyczyną tego koszmaru nie było dziedzictwo Bushów, Clintonów, Obamów czy Trumpów, choć wszyscy oni odegrali swoją rolę, ale raczej koniec samowystarczalnego i poinformowanego obywatela z dostępem do pism ekspertów głęboko oddanych metodzie naukowej i zasadom etycznym.
*
 
Emanuel Pastreich był prezesem Asia Institute, think tanku z biurami w Waszyngtonie, Seulu, Tokio i Hanoi. Pastreich pełni również funkcję dyrektora generalnego Instytutu Przyszłości Środowisk Miejskich. Pastreich ogłosił swoją kandydaturę na niezależnego prezydenta Stanów Zjednoczonych w lutym 2020 roku.

Źródło:
https://www.globalresearch.ca/tyranny-overran-united-states-we-watching-youtube/5749728
 
14 lipiec 2021

Emanuel Pastreich 

  

Komentarze

  

Archiwum

"Tarcza" nie jest warta odnowy Zimnej Wojny USA z Rosją
lipiec 27, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Polsko !
lipiec 20, 2003
przesłała Elżbieta
Ojczyzna Żydów, Deklaracja Balfour’a Destabilizacja Świata
grudzień 27, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Maskony w służbie bezpieczeństwa?
sierpień 20, 2006
Stanisław MICHALKIEWICZ
Abp Kondrusiewicz: uznajemy prawosławny charakter Rosji
sierpień 28, 2002
PAP
Ekonomiczny apartheid
grudzień 18, 2002
Tygodnik "Forum" / Die Welt - 2002.11.28
Mutacja z Trockizmu w Neokonserwatyzm
grudzień 3, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Interes Kościoła
marzec 6, 2004
SOBCZAK I SZPAK
Posprzątać po obecnych politykach
grudzień 3, 2006
Artur Łoboda
USA będą musiały (chciały) użyć w Iraku broni jądrowej
styczeń 31, 2003
PAP
Teraz doradza Kaczyńskiemu
marzec 11, 2006
PAP
Czy nastąpi zjednoczenie żydokomuny
październik 4, 2005
Życie
Złoty na sztywno ?
wrzesień 9, 2002
Artur Kowalski http://www.naszdziennik.pl
Jaka przyszłość
lipiec 3, 2004
przesłała Elżbieta
Manipulowanie Opinii Za Pomocą Mediów w USA i w Polsce
marzec 30, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Z tarczą czy na. Zegrze Pomorskie, Ustka lub Orzysz amerykańscy eksperci wizytowali te trzy miejsca, które biorą pod uwagę
luty 1, 2007
Jan Lucjan Wyciślak
Manipulating the herd
lipiec 13, 2005
D.I.
Hausner wciąż niebezpieczny
maj 20, 2004
Rada Powiernicza
grudzień 29, 2008
interia.pl/Życie Warszawy
Fiasko walki o kontrolę ropy naftowej Iraku?
maj 9, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
 


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2021 Polskie Niezależne Media