ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT KRONIKA KRAKOWA DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Nie dajmy się lobbystom energetyki jądrowej! Wywiad z prof. Mirosławem 
Energetyka jądrowa jest przeżytkiem - nadzieje na tanią energię dawała w latach 60. ubiegłego stulecia, czyli przed pół wiekiem. Okazało się natomiast, że jest kosztowna, niebezpieczna, i nie wiadomo, jak poradzić sobie np. z jej odpadami. Istnieje jednak silne lobby łapówkarskie, które wciska energię jądrową do krajów słabych politycznie i gospodarczo. Nie możemy się mu poddać. 
Polscy "nacjonaliści" o żydach 
Po prostu zobaczcie 
Folksdojcz 
Fantastyczny zespół - poruszający ważne problemy społeczne stworzył bardzo dosadną piosenkę, będącą miksem wywiadu telewizyjnego z śpiewem zespołu. 
Przedsiębiorstwo holokaust 
Telewizyjny wywiad z Normanem Finkelsteinem 
Wszystko pod kontrolą 
Od zawsze służby specjalne kontrolowały rzekome niezaplanowane spotkania oficjeli z obywatelami.
Przykład podstawionego Putina - jako przypadkowego przechodnia.
 
Kto mordował w Katyniu 
Izraelska gazeta „Maariv” z 21 lipca 1971 r. wyjawia końcowy sekret katyńskiej masakry. 
PAKT WOJSKOWY POLSKA - IZRAEL.  
Ewa Jasiewicz,Yonatan Shapira na spotkaniu w Krakowie 22 czerwca 2010  
Niemcy 1940 - Izrael 2009 - Szokujące zdjęcia 
 
Żydzi tradycjonaliści przeciwko syjonistom 
 
Ostatni mit (o polityce sowieckiej) 
 
Ameryka: Od Wolności do faszyzmu 
Amerykanie zaczynają rozumieć - co się dzieje z ich krajem. O tym mówi film pod wskazanym linkiem. 
"Quo Vadis Polonia?" Lech Makowiecki  
 
Kanciarze z Wall Street 
Film przedstawia kulisy Wall street . Metody działania , które doprowadziły w ciągu kilku ostatnich lat do wywołania kryzysu finansowego. 
Na straży wolności: Goldman Sachs  
Gerald Celente i John Stossel rozmawiają z sędzią Napolitano o różnych, nie do końca jasnych powiązaniach, między amerykańskimi bankami i rządem USA. Największe podejrzenia budzi bank Goldman Sachs, który ma dziwną nadreprezentację we władzach rządowych. Dla przypomnienia, dodam, że pracownikiem tego banku jest były premier RP, Kazimierz Marcinkiewicz, a bank był zamieszany w spekulacje na złotówce. 
Zakrzyczana prawda 
Mamy 2010 rok a zbrodniarze którzy doprowadzili do wielu wojen i kryzysu światowego w w dalszym ciągu - z tupetem - niczym Josef Goebbels kłamią w oczy w kwestii sytuacji gospodarczej świata i Stanów Zjednoczonych
 
Próba upodmiotowienia obywateli za pośrednictwem internetu 
Celem serwisu jest umożliwienie obywatelom wyrażenia swojej woli w najważniejszych dla nich sprawach. 
Iwo Cyprian Pogonowski 
Notka wikipedii dotycząca osoby prof. Iwo Cypriana Pogonowskiego 
Wezwanie do przebudzenia 
Film opisujący mechanizmy ekonomicznej władzy nad światem 
Historia kontroli bankowej w USA 
Dyktatura banków i ich system zadłużający, nie są ograniczone do jednego kraju, ale istnieją w każdym kraju na świecie.  
Skazany za pestki moreli, B17  
Faszyzm w barwach demokracji 
więcej ->

 
 

Katastralna katastrofa. Podatek narzędziem w rękach sprzedajnej władzy w Polsce


Ministerstwo Finansów oficjalnie przyznało, że pracuje nad wprowadzeniem w Polsce podatku katastralnego, czyli nowego systemu opodatkowania nieruchomości.


Urzędnicy zapewniają, że jest to podatek dużo lepszy od obecnie obowiązujących przepisów, sprawiedliwszy, a obywatele nic na nim nie stracą. Jeśli jednak głębiej przyjrzeć się katastrowi, to okaże się, że niesie on ogromne niebezpieczeństwo w postaci utraty przez znaczną część Polaków swojej własności.

Z tego wniosek, że trzeba ze wszystkich sił starać się o to, aby podatek katastralny nie wszedł w życie.

Podatek katastralny wprowadził Napoleon, aby zdobyć fundusze na swoje wojny. W XIX i XX w. upowszechnił się on w całej Europie, ale w zupełnie innym kształcie niż nam się proponuje. SLD chciał wprowadzenia podatku katastralnego już w 1994 roku, teraz wraca do swojego pomysłu.

Podatek od wartości

Na początku trzeba poczynić pewne zastrzeżenie. Wszyscy potocznie używamy pojęcia podatek katastralny, bo bierze on swoją nazwę od katastru, czyli rejestru wszystkich nieruchomości, który ma być w Polsce utworzony. Ale tak naprawdę podatek ten powinniśmy nazywać "podatkiem ad valorem", czyli od wartości. Ale skoro i wśród ekonomistów utarła się zwyczajowa nazwa, to przy niej pozostańmy.

W Europie Zachodniej stawka podatku katastralnego waha się przeciętnie między 1 a 2 proc. wartości nieruchomości. Podatek ten istniał też w latach II Rzeczypospolitej i funkcjonował całkiem nie?le, ale na zupełnie odmiennych zasadach niż teraz chce się nam to zaproponować. Z podatku były wyłączone pola uprawne, łąki, pastwiska i inne grunty wykorzystywane rolniczo, a ponadto grunty pod lasami i wodami. Nie pobierano też podatku od nieruchomości za grunty pod drogami, torami kolejowymi, oraz nieruchomości Skarbu Państwa, samorządów. Podatek katastralny nie dotyczył nieruchomości nieużywanych z powodu ich złego stanu. Podstawą wymiaru podatku był czynsz pobierany w przypadku najmu lub dzierżawy albo czynsz hipotetyczny, jeśli nieruchomość nie była wynajmowana. Podatek średnio wynosił 2,4 proc. wartości nieruchomości. Warto zapamiętać tę informację, aby we właściwym świetle ujrzeć obecne propozycje w sprawie podatku katastralnego.
Aby wprowadzić nowy podatek, potrzebny jest kataster, który dopiero musimy
tworzyć. Jest to żmudny i bardzo drogi proces, bo przecież ktoś powinien wycenić
wszystkie nasze domy, parcele, grunty, obiekty gospodarcze, zabudowania
gospodarskie. Jak to zrobić najszybciej? Otóż jedna z propozycji przewiduje, że
zostaną opracowane tzw. mapy taksacyjne, tzn. rzeczoznawcy określą np., ile jest
wart 1 metr mieszkania lub gruntu w danej dzielnicy lub gminie. Będzie to
odniesienie do szacowania wartości wszystkich nieruchomości.
Oczywiście, wszyscy mają świadomość, że na wartość budynku wpływ ma też jego stan techniczny, wyposażenie, zadbane lub nie otoczenie itd. Dlatego słyszałem też o propozycjach, że w pierwszym etapie wprowadzania podatku katastralnego, dla przyspieszenia całej procedury, właściciele nieruchomości będą musieli sami wycenić jej wartość. A jeśli ktoś nie będzie się na tym znał, czy ma podawać do katastru wartość domu "na oko"? Wbrew pozorom może to mieć fundamentalne znaczenie. Sam kataster, czyli rejestr nieruchomości może być przydatny. Choćby do kontroli, czy ktoś nie skupuje ziemi w celach spekulacyjnych, ile gruntów i budynków będzie trafiać do rąk cudzoziemców itd. Ale z podatkiem lepiej się nie spieszmy.

Tysiąc argumentów przeciw

Przeglądając nieliczne artykuły, jakie w polskiej prasie pojawiły się na temat podatku katastralnego, nie znalazłem przekonujących argumentów za jego wprowadzeniem. Wręcz przeciwnie - coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że byłby on bardzo szkodliwy i niebezpieczny dla milionów Polaków.

Według Ministerstwa Finansów, ma to być podatek neutralny dla obywateli, czyli nie wpłynie na wzrost ich obciążeń podatkowych. Jeśli tak będzie, to po co w ogóle go wprowadzać i wydawać na to ogromne pieniądze? Wystarczy nam to, co jest: czyli ustalane przez rady gmin stawki podatku za 1 m powierzchni gruntów lub budynków. Tak skonstruowany podatek od nieruchomości jest stosunkowo niski, bo np. za lokal o powierzchni 100 metrów płaci się kilkaset złotych rocznie. Tymczasem do obsługi katastru trzeba zatrudnić tysiące urzędników. Rejestr ma być bowiem prowadzony w każdym powiecie, co wynika z logicznych przesłanek. Przyznam szczerze, że w tę neutralność podatku katastralnego nie wierzę. To samo obiecywał nam wicepremier Grzegorz Kołodko przy omawianiu reformy podatkowej, a jak się okazało po bliższej analizie, być może czeka nas duża podwyżka podatków dochodowych.

Jestem przekonany, że podatek katastralny ma "uratować" finanse publiczne, to znaczy mamy je uratować my wszyscy, oddając władzy jeszcze więcej pieniędzy niż teraz. Dochody z tego podatku mają zasilić kasy samorządów, po to, aby budżet państwa zaoszczędził na przekazywanych im dotacjach i subwencjach. Szykuje się nam więc kolejną reformę kosztem podatników.

Trudno uwierzyć w to, że podatek katastralny będzie niski. Resort finansów proponuje, by jego stawka wynosiła od 0,1 proc. (np. lokale mieszkalne) do 2 proc. (budynki wykorzystywane do działalności gospodarczej) rocznie. Kwoty te nie wydają się wysokie, bo za dom o wartości 100 tys. zł wyniesie on wtedy tylko 100 zł. Ale to tylko początek. Przecież ten podatek będzie rósł. Niemożliwe jest za 0,1 proc. utrzymanie całej administracji katastralnej i jeszcze zapewnienie wysokich dochodów samorządom. Już teraz mówi się zresztą o tym, że gminy będą mogły podnosić podatek, ale nie więcej niż o 1/5 rocznie w stosunku do skali z roku poprzedniego. I będą to robić. Dlatego też podatek katastralny wyniesie docelowo co najmniej 1 proc. A to rodzi poważne konsekwencje. Za ten sam dom o wartości 100 tys. zł zapłacimy już 1000 złotych podatku rocznie. Ale przecież wiele mieszkań, zwłaszcza położonych w centrach dużych miast lub w modnych dzielnicach, miejscowościach turystycznych kosztuje wiele razy więcej. Wystarczy przejrzeć ogłoszenia w agencjach pośrednictwa nieruchomości, a okaże się, że np. w Warszawie wielu emerytów mieszka w centrum, gdzie ich mieszkanie jest wyceniane na 500 tys. zł. Dla nich 1-procentowy podatek to już 5 tys. zł (!).
Nikogo z nich nie będzie stać na jego zapłacenie, skoro już teraz mają kłopoty z terminowym regulowaniem różnych opłat.

Albo przykład podatku dla firm. Są w naszym kraju zapobiegliwi przedsiębiorcy, którzy inwestują w rozwój swojego zakładu wszystkie oszczędności i zyski. Niektórzy mogą się pochwalić pięknymi halami produkcyjnymi czy świetnie wyposażonymi centrami obsługi klientów. Teraz płacą podatek taki sam, jak sąsiedzi, którzy w firmę nie inwestują, tylko dalej działają w jakimś starym magazynie. I co spowoduje kataster? Ten zapobiegliwy zostanie złupiony. Jeśli wartość jego zakładu wyniesie np. 1 mln zł (a to nie jest dużo), to zapłaci przy 2-procentowej skali 20 tys. zł. Ale są też firmy, które mają nieruchomości o wartości 10 i więcej milionów. Poza tym, niewykluczone, że i dla firm podatek katastralny będzie podnoszony. Jeden z przedsiębiorców spod Poznania powiedział, że po wprowadzeniu podatku katastralnego będzie płacił 9 razy wyższy podatek niż obecnie (!). Twierdzi, że jego kilku kolegów ma ten sam problem. Już teraz szykują się do interwencji u swoich parlamentarzystów z okręgu ze wszystkich ugrupowań.

To tylko kilka najważniejszych ogólnych argumentów finansowych przemawiających przeciwko podatkowi katastralnemu. Ale są też inne, jeszcze bardziej dotkliwe społeczne i ekonomiczne skutki jego wprowadzenia.

Stracimy swoją własność

Najpoważniejszą konsekwencją wprowadzenia w Polsce podatku katastralnego będzie pozbawienie własności ogromnych rzesz Polaków. Nie jest to wydumany argument.
Część specjalistów od podatku proponuje, aby na początku to sami obywatele ustalali wartość swojego majątku. Ale jeśli fiskus uzna, że nasza wycena jest zbyt niska? Skorzysta z prawa pierwokupu takiej nieruchomości, a potem ją zlicytuje i sprzeda komuś innemu. Zostaniemy z pieniędzmi, za które domu już nie kupimy.

Załóżmy inną możliwość - kogoś nie stać na płacenie podatku katastralnego. To nie płać - ktoś odpowie. Ale niezapłacony podatek będzie obciążał naszą hipotekę i po pewnym czasie zostaniemy usunięci z domu i nie dostaniemy do rąk ani złotówki.

W latach 60., 70., 80. młodzi ludzie opuszczali wsie i małe miejscowości wokół metropolii - Warszawy, Poznania, Gdańska lub Wrocławia i uciekali do miasta.

Teraz obserwujemy kierunek odwrotny: setki biznesmenów, polityków, artystów buduje lub kupuje domy poza miastem. Ich rezydencje są warte krocie, a to powoduje, że na wartości zyskują też skromne domki budowane przez lata przez ich właścicieli z oszczędności i kredytów bankowych. Ci ludzie staną przed wyborem: albo szybko sprzedać nieruchomość, żeby uratować przynajmniej część pieniędzy, albo stracić dom z powodu niepłacenia podatku katastralnego, bo wiele osób nie będzie na niego stać. Wiadomo, że większość z bólem serca wybierze pierwszą ewentualność. Wiele osób z pewnością utraci jednak dach nad głową i zasili szeregi bezdomnych.

Jeszcze jeden przykład: podatek katastralny będą płacić również osoby, które świeżo wybudowały dom i spłacają potężny kredyt bankowy. Tymczasem w II Rzeczypospolitej nowo wybudowane domy były przez kilkanaście lat zwolnione z podatku, aby ich właściciel zdążył odzyskać zainwestowane pieniądze. To był dobry przykład wspierania budownictwa mieszkaniowego, a teraz?

To nie są tylko publicystyczne dywagacje. Podam przykład: w polskim prawie obowiązują tzw. opłaty adiacenckie. Są one nakładane na właścicieli nieruchomości, których wartość znacznie wzrosła z powodu powstania w ich pobliżu jakiejś inwestycji. Może to być supermarket albo osiedle luksusowych domków.
Zdarzało się już nieraz, że takie opłaty wynosiły nawet kilkanaście albo kilkadziesiąt tysięcy złotych. Podatek katastralny zwiększy liczbę podobnych przypadków.

Jeszcze gorzej będzie to wyglądało na wsi: wielu tysiącom rolników grozi utrata gospodarstw. Już teraz w wielu rejonach Polski hektar ziemi kosztuje 20-30 tys. zł, a nawet więcej. I tak będzie wyceniany. Dla posiadacza nawet 5 ha gruntów oznaczać to będzie (przy 1-procentowym podatku) nawet kilka tysięcy złotych rocznie podatku, tym bardziej, że ciągle słyszymy o tym, że po ewentualnym wejściu Polski do UE wartość gruntów rolnych, domów i działek znacznie wzrośnie, a więc i nasze obciążenia podatkowe również.

Trzeba wziąć pod uwagę fakt, że polscy rolnicy są w większości biedni i nowy podatek jeszcze bardziej pogorszy ich sytuację. Oni również będą się wyzbywać ziemi, którą kupią rodzimi lub zagraniczni "farmerzy". I stanie się to, co nie udało się komunistom: chłopi zostaną wyrzuceni z gospodarstw. Podatek katastralny będzie poza tym zabójczy dla rolników, którzy mają np. puste chlewnie lub obory. Nie trzymają w nich zwierząt, bo produkcja jest nieopłacalna, ale liczą na nadejście lepszych czasów i rozszerzenie produkcji. Podatek katastralny spowoduje, że budynki te zostaną wyburzone, bo przecież rolnik nie będzie płacił podatku za coś, co stoi i nie przynosi dochodów, a tylko generuje wydatki.

Podatek katastralny uderzy też, niestety, w szpitale, ośrodki zdrowia, instytucje użyteczności publicznej, Kościół katolicki oraz inne związki wyznaniowe. Minister Kołodko mówi bowiem głośno, że podatek katastralny będzie powszechny, z bardzo nielicznymi zwolnieniami. Przypomnijmy: w II Rzeczypospolitej te instytucje go nie płaciły. Oczywiście, nikt nie zażąda pieniędzy za zabytkowy kościół (tylko zabytki będą zwolnione z podatku), ale za nowy - już owszem. Tymczasem w Polsce w ostatnich 20-30 latach powstały setki świątyń, niezaliczanych do zabytków. Ich budowa kosztowała mnóstwo pieniędzy, bo ludzie chcą modlić się w pięknych świątyniach, aby tym bardziej wielbić Boga. Co się stanie, gdy na niedużą wiejską parafię zostanie nałożony wielotysięczny podatek? A co ze szpitalami, które i tak toną w długach? Co ze szkołami, przedszkolami?

Katastralny pó?niej

Niepoważny jest także argument, że podatek katastralny sprawdził się na Zachodzie. Nie mówi się, że są to państwa dużo bogatsze od nas, których obywatele zarabiają o wiele więcej niż Polacy. Jeśli kiedyś zbliżymy się do poziomu ich dochodów, to wtedy możemy wprowadzić podatek katastralny. Inaczej doprowadzi on tylko do dalszego zubożenia społeczeństwa i do pozbawienia go osobistej własności. Najwyższa pora, abyśmy zdali sobie sprawę z tego zagrożenia, póki nie jest za pó?no.

2 kwiecień 2003

Maciej Winnicki 

  

Archiwum

12.04 Przeciw wojnie! Przeciw okupacji!
kwiecień 12, 2003
Tekst okazjonalny - 1 Maja, już cztery lata w UE
kwiecień 29, 2008
Dariusz Kosiur
In the Shadow of Marienburg
styczeń 11, 2006
Israel Adam Shamir
Czym się różni Wałęsa od Leppera
kwiecień 13, 2004
Artur Łoboda
Przeproście naród agresorów za pomyłkę
czerwiec 18, 2004
(PAP)
Poziome drabinki bezpieczeństwa
styczeń 15, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
Zbyt trudna pisownia nazw województw!
styczeń 27, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
To buntowniki
maj 21, 2003
Cyprian Kamil Norwid
Opus Diaboli
grudzień 26, 2005
Mirosław Sieja
Bp Głódź: Potrzebna nadzieja
sierpień 20, 2002
PAP
"Ubaw terrorystyczny" w Londynie: USrael bombarduje Europę by ją sobie podporządkować?
lipiec 8, 2005
Marek Głogoczowski
Lista Hausnera
luty 11, 2005
Włodzimierz Knap
Kamienice już nie nasze
maj 7, 2005
Iwona Kamieńska
Smiac sie czy płakac?
listopad 6, 2008
mik
Np. Emeryt na Rencie
luty 18, 2008
Marek Jastrząb
Biskupia zdrada
kwiecień 13, 2004
PAP
Masowy eksodus i taka bida lekarzy w Polsce, że aż na medycenę trudno się dostać....
lipiec 14, 2006
Adam Sandauer
Wymienią
listopad 25, 2005
www.krakow.pl
"Dynastia" Bush'ów, Masoneria i Żydzi
luty 13, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Antypolonizm żydowski to nic nowego...(4)
lipiec 7, 2003
Mirosław J. Wiechowski
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2012 Polskie Niezależne Media