ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT KRONIKA KRAKOWA DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Kaczyński również nas w to wciągnął 
Zbrodnie wojskowe w Iraku 
whatreallyhappened.com 
Warto dodać ten link do Pana strony: http://whatreallyhappened.com/

99% tez dotyczących religii, polityki i ekonomii i filozofii się pokrywa z tezami zaprasza.net. Topowa strona. 
Wszystko pod kontrolą 
Od zawsze służby specjalne kontrolowały rzekome niezaplanowane spotkania oficjeli z obywatelami.
Przykład podstawionego Putina - jako przypadkowego przechodnia.
 
Próba upodmiotowienia obywateli za pośrednictwem internetu 
Celem serwisu jest umożliwienie obywatelom wyrażenia swojej woli w najważniejszych dla nich sprawach. 
Mój dom, mój świat ...  
BOŻENA MAKOWIECKA - MÓJ DOM, MÓJ ŚWIAT...
Tytułowa piosenka z płyty "Mój dom, mój świat" powstała tuż po obaleniu rządu Olszewskiego.
O ile refren podobał się wszystkim, o tyle zwrotki - niekoniecznie... Stąd opóźniona o prawie 20 lat premiera teledysku ... 
Ameryka: Od Wolności do faszyzmu 
Amerykanie zaczynają rozumieć - co się dzieje z ich krajem. O tym mówi film pod wskazanym linkiem. 
PAKT WOJSKOWY POLSKA - IZRAEL.  
Ewa Jasiewicz,Yonatan Shapira na spotkaniu w Krakowie 22 czerwca 2010  
Strzeżcie się Obamy 
Kto naprawdę stoi za Barakiem Obamą? 
Skazany za pestki moreli, B17  
Faszyzm w barwach demokracji 
Historia kontroli bankowej w USA 
Dyktatura banków i ich system zadłużający, nie są ograniczone do jednego kraju, ale istnieją w każdym kraju na świecie.  
Przedsiębiorstwo holokaust 
Telewizyjny wywiad z Normanem Finkelsteinem 
Cała prawda o World Trade Center 
Filmik dokumentalny przedstawiający wydarzenia z 11 września 2001 roku. 
Ostatni mit (o polityce sowieckiej) 
 
Młodzież izraelska w Polsce 
Doskonały dokument o wycieczce młodzieży izraelskiej do Polski. 
"Quo Vadis Polonia?" Lech Makowiecki  
 
davidicke.pl 
Tym - którzy interesują się losami Świata nie ma potrzeby przedstawiać Davida Icke. Tym ktorzy do tej pory spali umysłowo ta strona może otworzyć oczy.  
Żydzi tradycjonaliści przeciwko syjonistom 
 
Wielkie pytania o 9/11 
Strona poświęcona analizie wydarzeń z 11 września 2001 
Wołyń 1943. sł. muz. Lech Makowiecki  
Wołyń 1943. sł. muz. Lech Makowiecki. Utwór z płyty "Patriotyzm" 
Zakrzyczana prawda 
Mamy 2010 rok a zbrodniarze którzy doprowadzili do wielu wojen i kryzysu światowego w w dalszym ciągu - z tupetem - niczym Josef Goebbels kłamią w oczy w kwestii sytuacji gospodarczej świata i Stanów Zjednoczonych
 
więcej ->

 
 

Jak Bush się szarogęsi w Krakowie

Powitalne zamieszanie

Spory o listę obecności na lotnisku w Balicach
Prezydent Krakowa Jacek Majchrowski nie będzie uczestniczył w ceremonii powitania i pożegnania George'a Busha. Dlaczego? Strona amerykańska nie życzyła sobie obecności prof. Majchrowskiego podczas powitania i pożegnania, choć kilka dni temu wojewoda małopolski przesłał mu zaproszenie na te uroczystości. Prezydent Krakowa otrzymał zaproszenie na Wawel, ale wobec sprzeciwu Amerykanów co do jego obecności w Balicach nie zamierza pojawić się na dziedzińcu arkadowym.

- To ingerencja w suwerenność państwa polskiego - stwierdził wczoraj prezydent Majchrowski. Konsulat amerykański w Krakowie nie chciał komentować tej sytuacji. Komentarza odmówił także Piotr Wasilewski, rzecznik wojewody małopolskiego.

Całe zamieszanie to efekt opublikowanego pod koniec marca w "Gazecie Krakowskiej" artykułu "Pax Americana" Jacka Majchrowskiego. Profesor skrytykował podjęcie działań wojennych w Iraku, sugerując, że Amerykanie staną za to nie tylko przed sądem historii. Kilka dni pó?niej wyszedł do krakowian manifestujących przeciwko wojnie w Iraku i publicznie wyraził dla nich uznanie, twierdząc, że "ratują honor tego miasta".

W ubiegłym tygodniu prezydent Majchrowski nie chciał wypowiadać się na temat tego, jak zachowa się podczas spotkania z prezydentem Bushem i czy w ogóle będzie uczestniczył w takim spotkaniu. Kilka dni temu oświadczył jednak, że jako gospodarz Krakowa osobiście będzie witał i żegnał prezydenta Stanów Zjednoczonych, bo wymaga tego protokół dyplomatyczny i został zaproszony na uroczystości przez wojewodę małopolskiego. Zapowiedział też swój udział w spotkaniu na Wawelu.


***
Tymczasem w środę po południu wojewoda małopolski Jerzy Adamik osobiście poinformował Jacka Majchrowskiego, że strona amerykańska nie życzy sobie jego obecności podczas wizyty George’a Busha w Krakowie. - Nie podano jakichkolwiek powodów tej decyzji - oświadczył wczoraj prof. Majchrowski. Dlaczego wojewoda zaprosił prezydenta Krakowa, skoro Amerykanie nie chcieli jego obecności w towarzystwie prezydenta Busha? - Gdy wysyłaliśmy zaproszenie, nie było żadnej sugestii czy informacji ze strony Ministerstwa Spraw Zagranicznych - stwierdził rzecznik wojewody. Można więc sądzić, że sprzeciw strony amerykańskiej został wyrażony dopiero po publikacjach - m.in. "Dziennika Polskiego" - przypominających sądy prezydenta Krakowa o wojnie w Iraku i o dość niezręcznej sytuacji wynikającej z jego obecności na spotkaniach z prezydentem USA. Sam Jacek Majchrowski przyznał, że wahał się, czy ma pojawić się w miejscach, gdzie będzie goszczony George Bush, ale został przekonany - m.in. przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego - że powinien być tam obecny.


***
Wczoraj prezydent Krakowa wydał oświadczenie, w którym stwierdził, że wyznaczanie przez służby innego państwa miejsc, w których może przebywać prezydent polskiego miasta; jest wyrazem braku szacunku dla Krakowa i urzędu prezydenta wybranego w powszechnych wyborach, jest też sprzeczne z regułami demokracji i "stanowi próbę ingerencji w suwerenność państwa".

Jacek Majchrowski przyznał, że decyzję Amerykanów odbiera jako represję wobec wyrażonej krytyki polityki prezydenta Busha. - Zwyczajowo powitanie to podanie ręki. Nie wystąpiłbym w stroju ludowym - odparł prezydent Krakowa, pytany przez dziennikarzy, jak zachowałby się podczas powitania prezydenta USA. Prof. Majchrowski dodał, że na Wawel się nie wybiera (obejrzy transmisję w telewizji, a pó?niej pójdzie na popołudniowy mecz Wisły Kraków), ale swoim zastępcom daje wolną rękę i nie zabrania im udziału w spotkaniu z prezydentem USA.

GRZEGORZ SKOWRON


Komentarze małopolskich posłów:

ZBIGNIEW ZIOBRO (PiS): - Pan prezydent Jacek Majchrowski uczestniczył w publicznej debacie, używając słów powszechnie uznanych za obra?liwe. Czynił to jako prezydent, a nie osoba prywatna, co - niestety - można odebrać jako przekroczenie uprawnień. Zdziwiłbym się, gdyby Amerykanie nie poczuli się głęboko dotknięci, skoro prezydent Krakowa mówił de facto o zbrodniczej działalności prezydenta Busha, porównywał ją z działalnością Stalina czy pośrednio zbrodniarzy hitlerowskich. Te słowa nie powinny paść. W polityce międzynarodowej istnieje zasada retorsji. Skoro USA zdecydowały się na takie posunięcie, to znaczy, że traktują osobę prezydenta Krakowa poważnie i słuchają tego, co mówi. To słowa prezydenta Majchrowskiego doprowadziły do nieprzyjemnej sytuacji, nad którą można ubolewać. Rozumiem jednak stanowisko strony amerykańskiej. Gdyby ktoś tak potraktował Polskę i polskiego prezydenta, wówczas - niezależnie od tego, jaką by ten ktoś pełnił funkcję - domagałbym się od polskiego prezydenta, by nie spotykał się z taką osobą.

WIESŁAW WODA (PSL): - Jestem zdziwiony stanowiskiem Amerykanów. Polskę i Stany Zjednoczone zawsze łączyły dobre relacje. Pan prezydent Jacek Majchrowski miał prawo wyrazić opinię o udziale Polaków w wojnie w Iraku, a retorsje otoczenia prezydenta Busha w stosunku do prezydenta Krakowa są dla mnie niezrozumiałe. Jacek Majchrowski jest wybranym w demokratycznych wyborach gospodarzem tego miasta, czy to się podoba Amerykanom czy nie. Moim zdaniem, racja jest po stronie prezydenta Majchrowskiego. Amerykanie nie powinni występować z takim żądaniem. Prezydent Bush mógł przecież "chłodno" przywitać się z prezydentem miasta, co się w dyplomacji praktykuje. Sytuacja, w której gość dyktuje, kto ma reprezentować wizytowane przez niego miasto, jest dla mnie nie do zaakceptowania.

KAZIMIERZ CHRZANOWSKI (SLD): - Czytałem list profesora Majchrowskiego, gdzie autor wyra?nie zaznaczył, że prezentuje pogląd jednego z obywateli miasta, związany z sytuacją w Iraku. Jacek Majchrowski, jako prezydent miasta, gospodarz Krakowa, powinien uczestniczyć w ceremonii powitania i pożegnania prezydenta Busha. Uważam, że to nie jest właściwa sytuacja, gdy goście dyktują, kto ma ich witać w imieniu gospodarzy. Taki zgrzyt dyplomatyczny nie powinien mieć miejsca.

JAN ROKITA (PO): - Teksty, które pan profesor Jacek Majchrowski publikował w lokalnej prasie i podpisywał nie tylko swoim imieniem i nazwiskiem, ale także funkcją "prezydent miasta Krakowa", były skandaliczne. Czułem się głęboko upokorzony tym, że ktoś występował z opiniami tak głęboko szkodliwymi dla państwa polskiego jako prezydent Krakowa. Te opinie były sprzeczne z polską polityką zagraniczną, interesem państwa polskiego, wreszcie sprzeczne z programem jego partii. Gdyby to pisał tylko jako publicysta i jako profesor Jacek Majchrowski, sytuacja byłaby inna.

Protokół dyplomatyczny jest obyczajem powszechnie respektowanym w kręgu cywilizowanych narodów. Dobrze by było, aby nasi amerykańscy sojusznicy przestali się zajmować takimi szczegółami jak to, kto w imieniu władz Krakowa będzie podawał rękę prezydentowi Bushowi na lotnisku. To jest przejaw głupiej drobiazgowości. I oczekuję, że Amerykanie wycofają się z tego typu żądań.

(SZYM)


Komentarze krakowskich radnych:
PAWEŁ PYTKO (PiS), przewodniczący Rady Miasta Krakowa: - Kilka dni starałem się, by przewodniczący rady był w delegacji witającej prezydenta USA, ale usłyszeliśmy, że będzie tam prezydent. Teraz wystąpiliśmy do MSZ i Kancelarii Prezydenta RP o podjęcie działań, które sprawią, że dziennikarze zachodni nie napiszą, iż nikt z Krakowa nie witał prezydenta Busha. Trudno mi komentować całą sytuację, bo nie mam pewności, kto zawinił w tej sprawie. Otrzymaliśmy np. informację, że nie ma żadnego oficjalnego powitania i być może stąd całe zamieszanie.

WIESŁAW MISZTAL (LPR), wiceprzewodniczący Rady Miasta Krakowa: - Sytuacja jest dość dziwna. Uważam, że prezydent Krakowa powinien być obecny na uroczystościach, ale z drugiej strony trudno nie pamiętać o tym, że jego wypowiedzi na temat wojny w Iraku były co najmniej niefortunne, bo przecież godziły w politykę zagraniczną Polski. (Wczoraj LPR w Krakowie ostro zaprotestowała przeciwko decyzji MSZ "o wykluczeniu prezydenta Krakowa z delegacji mającej powitać prezydenta USA" i poinformowała, że działacze ligi nie wezmą udziału w spotkaniu na Wawelu - red.).

JÓZEF LASSOTA (Twoje Miasto): - Sytuacja jest niezręczna tym bardziej, że ojciec prezydenta Busha jest przecież honorowym obywatelem miasta Krakowa. Zdaję sobie sprawę, że informacje o poglądach prezydenta Majchrowskiego nie dotarły do prezydenta Busha, ale jego służby na pewno zauważyły artykuł w gazecie. Swoimi wystąpieniami prezydent zaszkodził nie tylko sobie, ale stracił na tym także Kraków.

MIECZYSŁAW ŁAGOSZ (SLD): - Rozumiem przyczynę tej sytuacji; prezydent Majchrowski rzeczywiście użył zbyt ostrych słów, ale każdy ma prawo do wyrażania swoich poglądów, choć jako prezydent powinien to robić bardziej powściągliwie. To, co stało się dzisiaj, to jednak ingerowanie w prawa gospodarza miasta. Jestem tym zniesmaczony. To rzuca cień na stosunki polsko-amerykańskie.

PAWEŁ ZORSKI (PO): - Wystąpienia prezydenta Majchrowskiego były oburzające, bo w jakiś sposób krytykowały politykę państwa. Nadal jestem tym na tyle oburzony, że nie potrafię oburzyć się postawą prezydenta Busha. (GEG)


Technika zapraszania
Szef prezydenckiego Biura Spraw Międzynarodowych Andrzej Majkowski pytany, dlaczego na powitanie George’a Busha na lotnisku w Balicach nie został zaproszony Jacek Majchrowski, podkreślił, że powitanie ma charakter "czysto techniczny". - Nie rozumiem, dlaczego Majchrowski taki szum robi wokół tego - podkreślił Majkowski, zapewniając, że to, iż prezydent Krakowa ma inne poglądy na wojnę z Irakiem, "nie ma tu nic do rzeczy". Busha na lotnisku przywita szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Marek Siwiec. (PAP)


Ode mnie

Grzeczność za grzeczność
Prezydentowi Majchrowskiemu nie podoba się wizyta amerykańskich wojsk w Iraku. Z kolei otoczenie prezydenta Busha zakwestionowało wizytę prezydenta Krakowa na krakowskim lotnisku. Majchrowskiemu powinno się również zabronić picia coca-coli, ubierania dżinsów, a także mówienia OK. Chyba że tylko w sprawie swobody wypowiedzi.

TOMASZ DOMALEWSKI
30 maj 2003

http://www.dziennik.krakow.pl 

  

Archiwum

Letter from Ralph Nader to President George W. Bush
lipiec 22, 2006
przysłał prof. Iwo Cyprian Pogonowski
Państwo narodowe
listopad 22, 2003
Dr Adam Wielomski
Infantylizmy językowe a tekst Konstytucji 1997
listopad 21, 2004
Mirosław Naleziński
Tolerancja
wrzesień 9, 2003
prof. Iwo Cyprian Pogonowski
Kształtem miłości piękno jest i tyle
listopad 8, 2008
Artur Łoboda
Niecierpliwość
lipiec 13, 2008
Marek Jastrząb
Konstytucja i Sprawa Nadzoru w USA
padziernik 26, 2005
Iwo Cyprian Pogonowski
Patrick J. Buchanan Umierać za... Estonię?
maj 8, 2007
marduk
Norman Finkelstein aresztowany w Izraelu
maj 25, 2008
przysłał ICP
Kabala i Wymuszanie Zeznan
luty 20, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Unia Europejska
marzec 23, 2005
Gregory Akko
Polska ludzi uczciwych
sierpień 4, 2003
Jerzy Przystawa, Wrocław, 30 lipca 2003
Sąd wywoła wojnę
wrzesień 16, 2003
Konstanty Koniecpolski
Doktorat honoris causa dla prof. Seamusa Heaneya i prof. Bronisława Geremka
maj 13, 2005
Rafał Romanowski
Bez prywatyzacji dług publiczny może przekroczyć 50%
sierpień 27, 2002
PAP
"Nie ma wątpliwości, terrorystów Al-Kaidy przetrzymywano i torturowano w Polsce"
czerwiec 22, 2008
PAP
Akcjonariusze przeciwko AOL
sierpień 11, 2002
PAP
Manuela Gretkowska Nowa partia polityczna
listopad 29, 2006
mik4
Agent Boni nowym ministrem w rządzie Tuska
styczeń 15, 2009
PAP
25 lat minelo
grudzień 19, 2006
przeslala Elzbieta
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2012 Polskie Niezależne Media