ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT KRONIKA KRAKOWA DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Kaczyński również nas w to wciągnął 
Zbrodnie wojskowe w Iraku 
Nie dajmy się lobbystom energetyki jądrowej! Wywiad z prof. Mirosławem 
Energetyka jądrowa jest przeżytkiem - nadzieje na tanią energię dawała w latach 60. ubiegłego stulecia, czyli przed pół wiekiem. Okazało się natomiast, że jest kosztowna, niebezpieczna, i nie wiadomo, jak poradzić sobie np. z jej odpadami. Istnieje jednak silne lobby łapówkarskie, które wciska energię jądrową do krajów słabych politycznie i gospodarczo. Nie możemy się mu poddać. 
Strona Krzysztofa Wyszkowskiego 
Strona domowa Krzystofa Wyszkowskiego 
Kanciarze z Wall Street 
Film przedstawia kulisy Wall street . Metody działania , które doprowadziły w ciągu kilku ostatnich lat do wywołania kryzysu finansowego. 
Na straży wolności: Goldman Sachs  
Gerald Celente i John Stossel rozmawiają z sędzią Napolitano o różnych, nie do końca jasnych powiązaniach, między amerykańskimi bankami i rządem USA. Największe podejrzenia budzi bank Goldman Sachs, który ma dziwną nadreprezentację we władzach rządowych. Dla przypomnienia, dodam, że pracownikiem tego banku jest były premier RP, Kazimierz Marcinkiewicz, a bank był zamieszany w spekulacje na złotówce. 
PAKT WOJSKOWY POLSKA - IZRAEL.  
Ewa Jasiewicz,Yonatan Shapira na spotkaniu w Krakowie 22 czerwca 2010  
Strzeżcie się Obamy 
Kto naprawdę stoi za Barakiem Obamą? 
"Quo Vadis Polonia?" Lech Makowiecki  
 
Wszystko pod kontrolą 
Od zawsze służby specjalne kontrolowały rzekome niezaplanowane spotkania oficjeli z obywatelami.
Przykład podstawionego Putina - jako przypadkowego przechodnia.
 
Skazany za pestki moreli, B17  
Faszyzm w barwach demokracji 
"patriotyzm" po 1989 roku 
komentarz zbędny 
Młodzież izraelska w Polsce 
Doskonały dokument o wycieczce młodzieży izraelskiej do Polski. 
Próba upodmiotowienia obywateli za pośrednictwem internetu 
Celem serwisu jest umożliwienie obywatelom wyrażenia swojej woli w najważniejszych dla nich sprawach. 
Ameryka: Od Wolności do faszyzmu 
Amerykanie zaczynają rozumieć - co się dzieje z ich krajem. O tym mówi film pod wskazanym linkiem. 
Polscy "nacjonaliści" o żydach 
Po prostu zobaczcie 
Niemcy 1940 - Izrael 2009 - Szokujące zdjęcia 
 
Historia kontroli bankowej w USA 
Dyktatura banków i ich system zadłużający, nie są ograniczone do jednego kraju, ale istnieją w każdym kraju na świecie.  
Ostatni mit (o polityce sowieckiej) 
 
Przedsiębiorstwo holokaust 
Telewizyjny wywiad z Normanem Finkelsteinem 
davidicke.pl 
Tym - którzy interesują się losami Świata nie ma potrzeby przedstawiać Davida Icke. Tym ktorzy do tej pory spali umysłowo ta strona może otworzyć oczy.  
więcej ->

 
 

Wpływ paradygmatu neo-darwinowskiego na upowszechnianie się osobowości komercyjno-konsumpcyjnej

Już w roku 1814 francuski przyrodnik J. B. de Lamarck, obserwując zachowanie się coraz liczniejszych rzesz ludzi zajmujących się badaniami naukowymi, postawił następującą prognozę rozwoju nauki w przyszłości:

O postępie wiedzy ludzkiej [7]:

Gdy nauki się rozprzestrzenią na świecie, gdy staną się one w pewnym sensie popularnymi, słowem, gdy każdy będzie się w nie mógł wmieszać, one są naprawdę stracone, na powierzchnię wypłyną fałszywe poglądy i najbardziej absurdalne teorie; kredytem się będzie darzyć i popierać błąd; idee małe staną się dominującymi; konfuzja powstanie wszędzie z wielości rozumowań dziwnych, które się krzyżują i przeczą sobie nawzajem; ciało nauk stanie się pozbawionym powiązań między swymi częściami i prawdy najbardziej ewidentne znikną w ciemnościach...

Stając się zbyt rozpowszechnionymi, nauki nie tylko się osłabiają i nawet cofają się, ale także wulgarnieją i tracą całą swą istotę. Ich postęp staje się tylko kamuflującym pretekstem; rzeczywistym celem każdej osoby która zajmuje się nauką jest:

1. chęć zdobycia wielkiej reputacji, jednym słowem sławy;
2. chęć wyróżnienia się i dominowania nad innymi;
3. chęć otrzymania odznaczeń, dobrych i wysoko płatnych posad, etc.

Lamarck upatrywał przyczyn zniekształcenia nauki w czysto utylitarnym podejściu do świata zwykłych ludzi, którzy traktują naukę jako biznes, mający przynosić im wymierne korzyści. Problem wewnętrznych motywacji ludzi zajmujących się nauką też może stać się przedmiotem badań. Już blisko 25 lat temu miałem okazję czytać książkę Teoria bzdury (Rubbish Theory) angielskiego antropologa Michela Thompsona [8], który w ten sposób skomentował popularne w drugiej połowie wieku XX próby wytłumaczenia, przez specjalistów w zakresie mikrobiologii, wszelkiej nowości w biosferze za pomocą przypadku:


Jacques Monod (autor sławnej w latach 1970 książki Przypadek i konieczność) ekstrapoluje od biologii molekularnej, kodu genetycznego oraz przypadkowego pojawiania się mutacji do Wszechświata i stwierdza, że przypadek jest podstawowym prawem natury. Ekstrapolując dalej, od natury do społeczeństwa, Monod argumentuje, że człowiek potrzebuje wartości ostatecznych, ale obecnie, dzięki nowoczesnej biologii, wie że ich nigdy nie będzie posiadał. Ale czy ten rodzaj argumentacji, od natury do ludzkiej natury, jest ważny? Teoria bzdury wskazuje, że nie mamy dostępu do czystej natury, ale tylko do jej społecznie przetworzonej formy. ... Antropolog jest zainteresowany rywalizującymi ze sobą poglądami na stworzenie, proponowanymi przez rozmaitych specjalistów, nie w relacji do ich prawdy względnie fałszywości, ale w aspekcie ich mocy perswazyjnej, ich zdolności do przyciągnięcia nowych wyznawców oraz do zwiększenia ich społecznego prestiżu. Z tego powodu jeśli Monod, argumentując od natury do ludzkiej natury, stawia wóz przed koniem, winniśmy wywnioskować, że nie jest on naiwnym w dziedzinie transportu, ale że dokonuje on przebiegłego i umiejętnego zagrania, mającego na celu podniesienie statusu oraz znaczenia biologii molekularnej. Do tego stopnia, do jakiego okaże się on być graczem skutecznym, my będziemy przekonani, ze wóz należy zaprzęgać przed koniem,
etc.

Jak widać z powyżej przytoczonych cytatów, wszelkie badania nad postępem wiedzy winniśmy zaczynać od analizy potrzeb ludzi tę wiedzę tworzących, jako że nasze organy poznania są zawsze sterowane przez czynniki wewnętrzne, nakłaniające nas do odwracania oczu od rzeczy przez nas niepożądanych.
Tutaj chciałbym rozwinąć pogląd, który określam jako piagetowski, jako że blisko związany ze Szkołą Epistemologii Genetycznej Jeana Piageta w Genewie.


Otóż według obserwacji Piageta dzieci podobnie jak młode osobniki wszystkich wyższych gatunków zwierząt cechują się naturalną, endogenną ciekawością ich otoczenia. Cały proces przedszkolny, a pó?niej szkolny, polega na ukierunkowywaniu tej ciekawości według norm narzucanych przez daną społeczność. Bez wątpienia dotychczasowy postęp nauk zawdzięczamy kolejnym etapom sublimacji tej endogennej dla normalnego człowieka ciekawości.
Wchodząc jednak w dojrzałe życie, ludzie samo-zmuszają się do ograniczenia swej naturalnej potrzeby poznania, podobnie zresztą jak i do ograniczenia swych potrzeb ruchowych. Im bardziej rzeczywistość zewnętrzna danego kraju wymusza na ludziach te samo-ograniczenia czy to wskutek monotonii pracy zarobkowej, czy bezruchowej monotonii świąt w rodzaju ortodoksyjnego, żydowskiego sabatu tym mniej mają jego mieszkańcy i możliwości i chęci do dalszego swego poznawczego samo-doskonalenia. W tych właśnie krajach, o kulturze zbudowanej na wzorcach zaczerpniętych ze Starego Testamentu (mam tu na myśli głównie USA), mamy i największy entuzjazm w stosunku do tak zwanego kreacjonizmu w przyrodzie i jednocześnie, w sposób komplementarny, największą tolerancję środowisk naukowych dla przesądu o przypadkowości wszelkiej nowości w biosferze, włączając w to genezę coraz popularniejszych cywilizacyjnych chorób nowotworowych.

Należy podkreślić, że te wzorowane na Biblii modele stworzenia automatycznie eliminują u ludzi sokratyczną chęć do zastanawiania się nad istotą człowieczeństwa CZŁOWIEK JEST JAKI JEST, bo tak go stworzył bąd? Bóg (Jestem który Jestem Jahve, YHWH), bąd? Los, Przypadek (patrz

znaczenie świętych losów URIM-TUMMIM w Słowniku Biblii Tysiąclecia). Nic zatem dziwnego, że osoby związane duchowo z tym kreacjonistyczno-stochastycznym (losowym) podejściem do świata zwykły uważać, że endogenna ludzka ciekawość po łacinie
curiositas jest przyczyną wszystkich współczesnych nieszczęść ludzkości. Pozwolę sobie zacytować tutaj opinię na ten temat znanego antropologa (a jednocześnie i znawcy gematrii oraz kabały) profesora Andrzeja Wiercińskiego z Warszawy [10], cytowanego przez Ireneusza Kanię dokumentującego niszczycielski, wobec przyrody, charakter biblijnych nakazów panowania nad ziemią [4]:


Wraz z 'rewolucją neolityczną' ... nastąpiło narastanie dominacji adaptacyjnej strategii technicznej nad inicjacyjną ... wtedy, według Wiercińskiego, człowiek poszedł drogą regresu ku małpie. Nieograniczona, niepohamowana ciekawość (nazywamy to wzniośle czystym poznaniem) eksploracja świata w celu skonsumowania go (wszystko zobaczyć, wszystkiego dotknąć, wziąć do ręki, nadgry?ć) pogoń za ciągle nowymi przyjemnościami to jawne cechy behawioru małpy raczej niż człowieka.


Piagetowska teoria rozwoju osobowości wskazuje, że
dopiero wtedy gdy ludzie zaczną w sobie zaduszać swą endogenną, narzucaną przez zmysły oraz organy ruchu ciekawość, to automatycznie musi u nich nastąpić regres człowieczeństwa. Człowiek, który wskutek zachwalanej przez Wiercińskiego inicjacji (często określanej przez psychologów kastracją umysłową, a przez biblijnych proroków obrzezką rozumu) zatracił swą naturalną małpią ciekawość życia jest po prostu kaleką.

Jako sugestywny przykład, do jakiego stopnia odcinający się (wskutek swej kulturowo-naukowej inicjacji) od osobistych doznań ruchowo-zmysłowych uczeni potrafili zaciemnić dość istotny problem powstawania nowych przystosowań językowych, pozwolę sobie przytoczyć opinię na ten temat sławnego lingwisty Noama Chomsky'ego. Jego poglądy na temat losowego nabycia zdolności posługiwania się mową przez rodzaj ludzki, zamieszczone są w artykule O strukturach poznawczych i ich rozwoju, będącym częścią znanej wśród specjalistów pracy zbiorowej Noama Chomsky'ego próba rewolucji naukowej [2]. Chomsky w ten sposób prognozuje przyszłość badań nad zasadami uczenia się młodych osobników, nie tylko rodzaju ludzkiego:


Trudno przewidywać, czy odkryjemy interesujące własności wspólne dla wszystkich LT(O,D) tj. Teorię Uczenia Się (Learning Theory) dla dowolnych Gatunków (O - objects) i Dziedzin (D - disciplines).
Byłoby to jednoznaczne z poszukiwaniem czegoś takiego jak ogólna teoria uczenia się. O ile wiem, perspektywy dla takiej teorii nie są bardziej obiecujące niż dla ogólnej teorii wzrostu (...) kreślącej zasady wzrostu dowolnych organów u dowolnych organizmów.


Pomimo pesymizmu poznawczego Chomsky'ego, Ogólne Prawo Hipertrofii wszystkich organów, pod wpływem ich ćwiczenia, u wszystkich dorastających zwierząt czyli LT(O,D) podał już blisko 200 lat temu cytowany na wstępie J. B. Lamarck w dziele zatytułowanym Filozofia zoologii [6]. Nazwał on uogólnione przez siebie prawo Prawem biologii, choć w zasadzie jest ono dostrzegalne li tylko w Królestwie Zwierząt stąd bardziej adekwatna nazwa Prawo zoologii. To Prawo obejmuje także struktury genetyczne organizmów, jako iż są to specyficzne organy, których rozrost (względnie zanik) też się obserwuje w wypadku ich używania (względnie nie używania) co najlepiej widać pod mikroskopem, gdy się porówna rozmiary złożonych z DNA jąder komórek ćwiczonych (względnie nie ćwiczonych) tkanki mięśniowej (patrz ilustracja nr 28 Atrap i paradoksów nowoczesnej biologii [3].)

Dlaczego jednak lamarckowskie Prawo zoologii znikło prawie zupełnie z literatury poświęconej budowie oraz zachowaniu się istot ożywionych i to znikło do tego stopnia, że tak ściśle wykształcony uczony jak Noam Chomsky wręcz nie dopuszcza do siebie myśli, że organy rosną i wzmacniają się poprzez ich częste ćwiczenie? Tutaj nie mamy czasu na bardziej szczegółowe dociekania na temat społecznych uwarunkowań (zwłaszcza uwarunkowań religijnych), które przyczyniły się do tego, że uczeni, jak to przewidywał Lamarck już blisko dwieście lat temu, coraz chętniej po prostu uciekają w niewiedzę o podstawowych zasadach funkcjonowania ich własnych organów poznania. Co więcej, w ramach przewidywanego przez Lamarcka rozkwitu najbardziej absurdalnych teorii, mamy już uczonych, którzy otwarcie głoszą, iż w trakcie uczenia się struktury neuronalne kory mózgowej nie rosną, tworząc nowe połączenia, ale na odwrót, wybiórczo więdną, powodując w ten sposób rodzaj przystosowawczego, naukowego pustogłowia.

Noam Chomsky w latach swej aktywności naukowej jako lingwista pozostawał pod wpływem poglądów neo-darwinistycznych, propagowanych przez krąg laureatów Nagrody Nobla, w szczególności przez J. Monoda, F. Jacoba oraz wzmiankowanego w przypisie J.-P. Changeux. Opierając się na autorytecie tych badaczy, kontynuujących kartezjańskie podejście do zwierząt jako do maszyn i tylko maszyn, Chomsky był przekonany, że ludzkie, nad-zwierzęce zdolności do posługiwania się mową pojawiły się w sposób losowy kiedyś w odległej przeszłości. Według niego, w związku z tą dziedziczną, samo-ujawniająca się w 1-2 roku życia mutacją przystosowawczą, młode osobniki naszego gatunku są zwolnione z konieczności dokonywania (spontanicznych w młodości) ćwiczeń językowych w celu poprawnego wykształcenia swego narządu mowy. Szkoła zatem, według Chomsky'ego, nie powinna przymuszać uczniów do wykonywania jakichkolwiek ćwiczeń. Ta wyprowadzona logicznie z neodarwinizmu teza o 'nie obciążaniu uczniów nauką' zaaprobowana została przez cały szereg instytucji edukacyjnych specjalizujących się w 'antypedagogii'. Warto się jednak zapytać jak takie, nie zmuszające uczniów do systematycznego wysiłku, metody edukacji wpływają na kształtowanie się osobowości młodych ludzi, z których już teraz rekrutują się przyszłe kadry naukowe?

Aby odpowiedzieć na to zasadnicze pytanie z zakresu pedagogiki, należy przypomnieć czego uczyła europejska szkoła przed wprowadzeniem do niej zajęć z matematyki nowoczesnej. Otóż uczeń, systematycznie wdrażany w umiejętność wykonywania coraz to bardziej skomplikowanych działań matematycznych (a pó?niej obliczeń z zakresu fizyki oraz chemii) nabierał w szkole przekonania, że prawa matematyki są absolutnie pewne i że nie da się ich w żaden sposób przeskoczyć, obejść czy pominąć w kalkulacji. Podobnie jest z podstawowymi prawami chemii oraz fizyki, na przykład z newtonowskim prawem zachowania pędu bąd? akcji i reakcji. Ta wyniesiona z tradycyjnej szkoły sztywność poglądów w zakresie podstawowych praw matematyki, logiki i fizyki automatycznie czyniła z tak wychowanych osób pewnych swych racji sceptyków w zakresie wiary w losowość mutacji genetycznych. Takie hipotetyczne mutacje musiałyby stać ponad prawem akcji i reakcji sformułowanym przez Newtona. To prawo bezlitośnie wskazuje, że w miejscach gdzie kod genetyczny najbardziej pracuje, winny się pojawiać najczęściej jego uszkodzenia, a zatem i jego automatyczne naprawy, prowadzące do zgodnych z Prawem Lamarcka wzmocnień (dodatkowych powieleń) wybranych przez użycie genów (patrz fig. 30 w [3]).


W momencie wprowadzenia do nauczania matematyki nowoczesnej (co nastąpiło w latach 1970-tych) sztywność uczenia się zasad kalkulacji uległa w znacznym stopniu rozmyciu, co wkrótce powtórzone zostało w zakresie dydaktyki nauczania chemii oraz fizyki. W tej post-modernistycznej szkole uczeń nie wyrabia już w sobie odruchu myśli, że prawa matematyki (a także logiki, fizyki czy chemii) są bezwzględne i nie do obejścia. W szkole coraz częściej uczy się on po prostu tolerancji wobec poglądów, których od wewnątrz nie może dokładnie zrozumieć zwłaszcza w sytuacji, gdy nauki specjalistyczne starają się odciąć od kontroli ze strony szeroko myślących i wykształconych w logice ludzi.


Komu zaś musi zależeć na tym aby, jak dostrzegł to J. B. Lamarck już na początku XIX wieku, ciało nauk stało się pozbawionym powiązań między swymi częściami i prawdy najbardziej ewidentne znikły w ciemnościach?
Otóż w czasie Światowego Publicznego Forum Dialog Cywilizacji, jakie miało miejsce we wrześniu 2003 na wyspie Rodos, słyszałem jak starszy już wiekiem hinduski filozof J. C. Kapur stwierdził, iż Zostaliśmy zniewoleni obecnie przez paradygmat 'zbrojnie chronionego konsumeryzmu', który między innymi doprowadził do perfekcji techniki ogłupiania mas, 'ramboizacji' (od Rambo) rządów oraz marginalizacji intelektualistów
[5]. Ten 'konsumeryzm' został światu narzucony przez Wielkie Korporacje, czerpiące z tego, przypominającego zwykłą narkomanię, konsumeryzmu niebotyczne zyski. Zatem to w czysto egoistycznym interesie Światowej Oligarchii Finansowej, organizuje się to całe, coraz bardziej systematyczne, ZACIEMNIENIE w zakresie podstawowych praw rządzących światem ożywionym, w tym i lud?mi.

Jedynym z filarów, podtrzymujących gmach Super-Korporacji Militarno-Finansowo-Przemysłowych stała się nauka opanowana przez walczących o byt uczonych-biznesmenów. Przecież gdyby się przełamało kwazi-totalny monopol Genetyków-Neodarwinistów na wiedzę o życiu, to do szerszej publiczności nareszcie by dotarła lamarckowska informacja, że mutacje genetyczne, prowadzące do coraz liczniejszych, dziedzicznych chorób cywilizacyjnych takich jak otyłość, cukrzyca, krótkowzroczność, choroby auto-imunizacyjne a nawet i pewne odmiany nowotworów są rezultatem genetycznej reakcji organizmu na znikanie w coraz bardziej wysterylizowanych i ztechnicyzowanych krajach bod?ców, niezbędnych do pełnego wykształcenia się tożsamości genetycznej dojrzałych jednostek.
Szersza popularyzacja tej informacji z przeszłości bez wątpienia przyczyniła by się do poprawy stanu zdrowia nie tylko najbardziej ztechnicyzowanych narodów, ale i całej biosfery.

LITERATURA:

[1] Changeux J.-P. L'homme neuronal. Paris, 1983.
[2] Chomsky N., Piaget J. et al. Noama Chomsky'ego próba rewolucji
naukowej. IFIS PAN, Warszawa, 1995.
[3] Glogoczowski M. Atrapy oraz paradoksy nowoczesnej biologii.
Wyd. M.G., Kraków 1993.
[4] Kania I. Dwa programy Jahwe a
?ródła współczesnego kryzysu ekologicznego. [w] Peruurweru biblijne
korzenie ochrony oraz niszczenia przyrody. Tom VIII Biblioteki 'Zielone Brygady', Kraków, 1994.
[5] Kapur J. C. Transcending The Clash of Civilisations [w]
World Affairs vol. 7, no 2, New Delhi, 2003.
[6] Lamarck J. B. Filozofia zoologii, PWN, Warszawa, 1974.
[7] Lamarck J. B. Manuscripts completement inedit. Blanchard.,
Paris, 1962.
[8] Thompson M. Rubbish Theory. Oxford Univ. Press., Oxford 1979.
[9] Wierciński A. Ewolucja magii i religii, skrypt UW, Warszawa 1989, s. 31-33 i 91


Dr Marek Głogoczowski
Katedra Filozofii
Pomorskiej Akademii Pedagogicznej
76-200 Słupsk
ul. Westerplatte 64
e-mail: mglogo@poczta.fm

31 padziernik 2003

Marek Głogoczowski 

  

Archiwum

Oficjalne zatwierdzenie Putina na Premiera 8 maja 2008 przekształciło sie w expose programowe
maj 9, 2008
tłumacz
Czyżby Początek Buntu w Ameryce?
listopad 19, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Na Święto 11 Listopada
listopad 10, 2007
Dariusz Kosiur
"Intelektualiści" pozywają Leszka Bubla-redaktora gazety Tylko Polska
listopad 19, 2006
tatar
Anonimowe komentarze naruszają dobre imię!
styczeń 15, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
Fiasko Podbojów Pól Ropy Naftowej
czerwiec 18, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Idzie nowe
listopad 14, 2006
Renata Rudecka-Kalinowska
Nie znośne błędy...
grudzień 19, 2004
Mirosław Naleziński, Gdynia www.mirnal.neostrada.
Koszty systemu emerytalnego zostaną ograniczone?
sierpień 7, 2002
PAP
Nierządy rządu, czyli poszeptywania szatana
lipiec 3, 2007
Marek Olżyński
Oczyscic Kosciol
listopad 22, 2006
x
Rada Programowa Krakowskiego Biura Festiwalowego
styczeń 18, 2006
Komuniści chronieni przez Żydów?
wrzesień 13, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Chłopcy beztwarzowcy
wrzesień 6, 2002
EWA SADURA http://www.trybuna.com
Pasek na oczach jest syndromem upadku
sierpień 6, 2002
Jacek Zalewski - Puls Biznesu
Amerykańskie mniejsze zło
listopad 11, 2008
Artur Łoboda
Rozdrapywanie starych ran: Katyń w oczach wrogów Imperium Obłudy
luty 28, 2008
Izrael Szamir (Tel Aviv) Marek Głogoczowski
Ten - co to zawsze był "uczciwy" i "nieomylny"
marzec 10, 2007
PAP
Odrzutowa latawica
luty 25, 2007
Mirosław Naleziński, Gdynia
Nie chcą Leclerca
padziernik 3, 2005
przesłała Elżbieta
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2012 Polskie Niezależne Media