ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT KRONIKA KRAKOWA DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Polscy "nacjonaliści" o żydach 
Po prostu zobaczcie 
Strona Krzysztofa Wyszkowskiego 
Strona domowa Krzystofa Wyszkowskiego 
Mój dom, mój świat ...  
BOŻENA MAKOWIECKA - MÓJ DOM, MÓJ ŚWIAT...
Tytułowa piosenka z płyty "Mój dom, mój świat" powstała tuż po obaleniu rządu Olszewskiego.
O ile refren podobał się wszystkim, o tyle zwrotki - niekoniecznie... Stąd opóźniona o prawie 20 lat premiera teledysku ... 
"patriotyzm" po 1989 roku 
komentarz zbędny 
Ostatni mit (o polityce sowieckiej) 
 
Żydzi tradycjonaliści przeciwko syjonistom 
 
"Quo Vadis Polonia?" Lech Makowiecki  
 
Nie dajmy się lobbystom energetyki jądrowej! Wywiad z prof. Mirosławem 
Energetyka jądrowa jest przeżytkiem - nadzieje na tanią energię dawała w latach 60. ubiegłego stulecia, czyli przed pół wiekiem. Okazało się natomiast, że jest kosztowna, niebezpieczna, i nie wiadomo, jak poradzić sobie np. z jej odpadami. Istnieje jednak silne lobby łapówkarskie, które wciska energię jądrową do krajów słabych politycznie i gospodarczo. Nie możemy się mu poddać. 
Iwo Cyprian Pogonowski 
Notka wikipedii dotycząca osoby prof. Iwo Cypriana Pogonowskiego 
Kto mordował w Katyniu 
Izraelska gazeta „Maariv” z 21 lipca 1971 r. wyjawia końcowy sekret katyńskiej masakry. 
Cała prawda o ataku z 11 września 
Jeden z filmów usułujących przedstawić prawdę i ataku z 11 września 2001 roku 
Strzeżcie się Obamy 
Kto naprawdę stoi za Barakiem Obamą? 
Folksdojcz 
Fantastyczny zespół - poruszający ważne problemy społeczne stworzył bardzo dosadną piosenkę, będącą miksem wywiadu telewizyjnego z śpiewem zespołu. 
Przedsiębiorstwo holokaust 
Telewizyjny wywiad z Normanem Finkelsteinem 
Niemcy 1940 - Izrael 2009 - Szokujące zdjęcia 
 
www.globalresearch.ca 
świetne analizy polityczne i gospodarcze w skali mikro i makro + anty-NWO 
Cała prawda o World Trade Center 
Filmik dokumentalny przedstawiający wydarzenia z 11 września 2001 roku. 
Wszystko pod kontrolą 
Od zawsze służby specjalne kontrolowały rzekome niezaplanowane spotkania oficjeli z obywatelami.
Przykład podstawionego Putina - jako przypadkowego przechodnia.
 
Wołyń 1943. sł. muz. Lech Makowiecki  
Wołyń 1943. sł. muz. Lech Makowiecki. Utwór z płyty "Patriotyzm" 
Ameryka: Od Wolności do faszyzmu 
Amerykanie zaczynają rozumieć - co się dzieje z ich krajem. O tym mówi film pod wskazanym linkiem. 
więcej ->

 
 

Ekonomia na codzień czyli historie lokalne.

EKONOMIA NA CODZIEŃ CZYLI HISTORIE LOKALNE

Możemy uwielbiać politykę, wiadomości z giełdy, czy męsko-damskie informacje z życia świata i nie cierpieć historii. Ona nas jednak dopadać będzie wszędzie i na każdym kroku.

Dziurę budżetową centralną jak i deficyty lokalne samorządów miast i miasteczek nie załata nikt słuchając jedynie ile kosztuje dzisiaj ropa Brent na londyńskim rynku , lub gdy będzie bezustannie ograniczać wydatki budżetów centralnych i budżecików samorządowych, gdy w niektórych powiatach i gminach są one mniejsze niż zawartość kościelnych skarbonek Brukseli czy Berlinie choć tam nikt specjalnie wiele nie wrzuca , wkład do skarbonek jest bowiem nie odliczany od podatku. By mieć dobry budżet trzeba mieć towar, który się sprzeda. By wiadomo było, że mamy towar trzeba go promować . By przykładowy Miller /nie mylić z nieudacznym , przyklejonym do fotela, byłym I sekretarzem „naszej partii”/ wiedział ,że w ogóle można natrafić na jakiś promowany towar musimy promować miejscowość, gdzie ten towar może przypadkowo być i to pomimo tego, że zasoby budżetu wystarczają nam jedynie na wypłacanie poborów. Jeżeli nie to klapa i od razu wyjed?my wszyscy na saksy jak mawiają w byłej Golicji i Głodomerii /Galicja i Lodomeria obecnie Małopolska/. Kupujemy ser trapistów i czytamy, że to zakonnicy i początki średniowiecza. Pijemy piwo bo dowiedzieliśmy się z reklamy, że warzyli go dominikanie 500 lat temu i pili go pielgrzymi bo działo się to w sławnym miejscu kultu i nawet nie wiemy, że browar podrobił recepty, bo oryginalnej historii warzenia czyli receptury nikt nie zachował, a teraz tego po cichu żałuje. A w sądzie trzeba dochodzić czy herbowa mitra należy się tylko księciu co browar budował czy też butelce z piwem i sędzia ma kłopot z wydaniem wyroku, bo go nikt nigdy nie nauczył historii lokalnej. No i dopada nas historia lub nasza niewiedza w tym zakresie.
W Polsce w wyniku naszych przeżyć losowych, które przez wiele lat /choć nie można powiedzieć, że zawsze, ale to już inna bajka /kazały nam się zlepiać w jedna całość pisaliśmy tylko historię ogólną narodu i państwa. Historie lokalne mogły dzielić naród, a tego się obawiano. Taką też do dzisiaj naucza się w naszych szkołach i to z wielkim trudem, bo lepszy jest marketing i zarządzanie/ha ha ha/.
Nikt zatem nie będzie wiedział jakie zarządzani przez niego pracownicy mogą mieć obyczaje i jaki może być korzystny wpływ tychże na osiąganą wydajność i jakość pracy czyli na ilość produktu, który zapewnić ma mu dobra kasę. Obecne, niewykształcone do końca formy współczesnej demokracji pozwalają wszystkim /no może tym, co trzymają kasę lub mówią nam to co przy danej pogodzie chcemy usłyszeć/ zajmować publiczne stanowiska w parlamencie czy choćby w lokalnym samorządzie gminy, co niestety wiąże się z publicznym na co dzień zajmowaniem miejsca we współczesnej przestrzeni życiowej.
Pierwsze co z tym robimy?
Oczywiście wypełniamy przestrzeń smrodem.
Miasto uniwersyteckie, posiada liczne pomniki w tym takie jak: pomnik Tadeusza Kościuszki jak nas nauczono twórcy insurekcji antyrosyjskiej , ks Stanisława Konarskiego twórcy Konstytucji 3 Maja, hrabiego Kazimierza Puławskiego którego Konfederacja Barska wymogła napisanie tejże, a przy okazji bohatera najbogatszego i o największej konsumpcji dóbr towarowych kraju jakim jest USA.

Przychodzi święto narodowe przypisane ustawą na dzień 3 maja /inaczej byśmy o nim dawno zapomnieli i nadal są takie tendencje/w którym musimy wystąpić przed społeczeństwem młodym i starym /pa rowno/. Występują zatem władze wszystkich możliwych szczebli wraz z hierarchą lokalnej diecezji, wojskiem i młodzieżą szkolną i robią krasomówczy konkurs mów okolicznościowych pod pomnikiem ,którego słucha kilku zaproszonych konsulów państw ościennych. Oczywiście mityng musi być pod pomnikiem Tadeusza Kościuszki.
Nikt w te dni uroczyste jeszcze nigdy nie złożył najmniejszego kwiatka w miejscu pracy księdza Stanisława Konarskiego gdzie stoi teraz pomnik czy pod pomnikiem Kazimierza Puławskiego czyli miejscu, gdzie ten niegdyś osobiście bywał walcząc o lokalna historię.
I tak się dzieje mimo, że ster władzy był kolejno w rękach ZCHN, AWS, PSL, SLD-UP-LPR. Dlaczego, ano bo niegdyś lokalny wydział propagandy „naszej Parii-liter nie wspomnę” wiedział, że ze wszystkich trzech tylko Kościuszko uzależnił się od cara wszechrosji poprzednika pana Lenina, uczył tak na WUML i wiódł rzesze miejskie pod ten pomnik gdy pozostałe były tabu.i tak już zostało. Tylko to się zakodowało w lokalnej głowie. Ludzie to widzą i kpią z tego ale kto dzisiaj słucha ludzi. Nikt nawet nie próbuje użyć w promocji miasta wiedzy, że informacja o człowieku, który tu przygotowywał się do pisania tego piorytetowego dzieła kształtującego międzynarodowy konstytucjonalizm, zawierającego myśli, które dzisiejsza zjednoczona Europa położyła w fundamencie swoich podstaw prawnych jest nadal elementem promującym to miasto dla: turystów, handlowców czy zwykłych konsumentów wyrobów w nim produkowanych. Gdyby tylko informację o nim wpleść umiejętnie w treść kolportowanej po świecie reklamy. Chciałbym widzieć ambasadora USA, który odmawiał by wzięcia udziału we wspólnych uroczystościach pod pomnikiem Puławskiego gdyby jeszcze o tym napisała prasa. Inne miasto będące stolica regionu. Z miasta tego wywiodło się gros żołnierzy, najbitniejszych /podkreślam/ wyzwolicieli zachodniej Europy, w latach minionej wojny/nie mylić z wojną w Iraku/ czyli 1 Dywizji Pancernej gen Maczka.. Do miasta przyjeżdża ambasador Holandii, który niestety dobrze zna historię lokalną. Chce nawiązać współpracę gospodarczą z regionem ,przy okazji chciał uhonorować weteranów dywizji spotykając się z żyjącymi w celu wręczenia im upominków i wspólnego złożenia kwiatów pod tablica pamięci tych bohaterów. Rząd Holandii pamięta bowiem historie wyzwolenia swojego kraju i z pietyzmem ją czci. W regionie na szczeblu wojewódzkim konsternacja ,nie ma tablicy, nikt nie wie czy ktoś z kombatantów żyje i gdzie ich szukać, nie wie nawet, gdzie stacjonowała kiedyś dywizja/10BSK/ .Doradcy władz nie są w stanie nic sensownego podpowiedzieć i zorganizować uroczystości./ lokalna władza była wtedy rękach ludzi o poglądach prawicowych/.Urządzone spotkanie /na które nie przybył żaden kombatant i upominki wyjechały wraz z ambasadorem/ polegało na smętnym piciu herbaty i lamki wina. Nikt z przedstawicieli władz nie wypowiedział ani słowa w historycznym meritum sprawy, co gorsza na pytanie o możliwości zwiększenia lokalnego eksportu nie potrafiono wymienić nawet regionalnych zakładów i ich wieloletniej historii eksportu do Holandii, który nadal w małym stopniu istnieje. Próbowano propagować lokalne wyroby ludowe i tylko miejscowi pracownicy muzeum coś niecoś ubarwili spotkanie przynosząc skromne eksponaty wojenne.
Nie są to historie incydentalne, są one powszechne i dotyczą większości naszych miast i osiedli. Odpowiedzialni za region jego lokalni przywódcy od historii trzymają się na ogół daleko, a zatrudniane przez nich rzesze współpracowników winnych doradzać i układać programy publiczne ,posiadają wprawdzie dyplomy szkół wyższych niemniej jednak nie posiadają wiedzy merytorycznej i na ogół bywają to ludzie, których łączą z szefem regionu więzy bliskie lub co najmniej partyjne, a więc nadmiarem wiedzy nie muszą się wykazywać. Dobrze jest, że mają dyplom. „Fßnf und zwancig professoren und docenten und doktoren-Vaterland du bist verloren.“- mawiał Bismark, a wkrótce po tym Niemcy zaczęły stawać się potęgą gospodarczą. Znajomość historii lokalnej nie jest też w naszym kraju wiedzą szkolną ani uniwersytecką. Jej na ogół trzeba uczyć się indywidualnie. Promuje się więc u nas wszystko na zasadzie „powiedział co wiedział”. Podobny brak wiedzy doskwiera wydziałom marketingowych naszych firm.

Dawno temu bo 14 lipca 1923r do mało znanej baskijskiej Pampeluny przyjechał młody człowiek który próbował pisać i z tego wyżyć /to były czasy/.Człowiek nazywał się Ernest Hemingway i prawie nikt o nim nie słyszał. W mieście miały odbywać się lokalne obrzędy ku czci miejscowego patrona San Fermina- enciero. Gdy obudził się rano po mało przespanej nocy nie mógł się nawet dowiedzieć, co to jest enciero bo wszyscy byli czymś zajęci. Opisał jednak przebieg obrzędu który odbywał się pod jego balkonem i okolicę wysyłając do gazety tekst pt. Pampeluna w lipcu. Dzięki tekstowi dzisiaj do Pampeluny zjeżdżają miliony ludzi zwabionych tam opisaną historią lokalną. Kto z tych milionów nie kupi wyrobu na którym zobaczy napis –made in Pampeluna.
A komputery firm Wrangler czy Lewis z kosmiczna dokładnością kopiują dla lepszego wyglądu współczesnych wyrobów firm plamy, które utworzyły się na podobnych produktach już w XIX w. co można sprawdzić w muzeum tych wyrobów. Zatem piszmy, uczmy się i zachowujmy historie lokalne, gdy nie mamy takich możliwości konsultujmy je u osób które mają na ich temat wiedzę, one są niezbędne w naszym życiu. Historia lokalna jest formą sztuki a jak pisał Witold Gombrowicz w swoich dziennikach „Dzienniki 1957-1961”.”..sztuka jest/jak z dawna i dobrze wiadomo wyniesieniem prywatnej, poszczególnej, lokalnej ,nawet zaściankowej konkretności do wyżyn wszech …do wymiaru kosmicznego.”

PS. Wymyślono niedawno historię lokalną, że wywodzący się z Sudetenlandu przodek demokratycznego kandydata na prezydenta USA. Johna Kerry'ego. żydowski kupiec Isaak Frankel (ur. 1767). Ożenił się z prawie równolatką Johanną Fischer z Głogówka. Ich dzieckiem, czyli prababcią Johna Kerry'ego, była Mathilda Frankel (ur. 1845). Powielają ją zafascynowane nią media. Nikt nie zwraca w tej historii uwagi na dość pikantny szczegół, że w roku urodzenia Mathildy Frankel jej rodzice mieli po około 78 lat. Czy to brak podstawowej wiedzy przy pisaniu tej historyjki, która przypomina te pisane niegdyś na zapotrzebowanie propagandy partyjnej czy może w XIX wieku pośród narodowości pochodzenia żydowskiego znane już było klonowanie - historia milczy.
5 kwiecień 2004

Jan lucjan Wyciślak 

  

Archiwum

Myśląc Ojczyzna
sierpień 16, 2003
prof. dr hab. Piotr Jaroszyński
Cokolwiek by nie zrobiło ABW to ?le!
kwiecień 28, 2007
A.Sandauer
Jeszcze raz o homoseksualistach!
czerwiec 2, 2008
mik
Czy potrafią?
lipiec 15, 2007
PAP
TIR-y
sierpień 4, 2005
PAP
Boże chroń nas przed ekonomistami
styczeń 28, 2003
Artur Łoboda
"Antykorupcyjne" zamki
luty 10, 2005
(PAP)
Ja mam tego dość, a Wy?
lipiec 21, 2003
Artur Łoboda
Dlaczego media podtrzymują zawiść?
styczeń 1, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
Pytania do polityków, partii i ugrupowań politycznych działających w Polsce
listopad 6, 2006
Zdzisław Gromada
Polityczna egzekucja Leppera?
lipiec 30, 2007
Marek Olżyński
Przekręt w koloratce
styczeń 7, 2004
http://trybuna.com.pl
Reguła symbiozy
kwiecień 21, 2005
Witold Filipowicz
List Otwarty Zrzeszenia Artystycznego "ZA" Do Pana Lecha Kaczyńskiego Prezydenta Miasta Stołecznego Warszawy
sierpień 16, 2004
Prawda i fałsz w wyborach w USA w 2008 roku
marzec 23, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
„Rewolucja pajaców” w Kijowie : Rhur Gas kontra Gasprom?
grudzień 7, 2004
Marek Głogoczowski
Przeciwko UE
styczeń 25, 2003
RadioZet
Wojsko Polskie nie morduje a jedynie osłania morderców
listopad 5, 2004
pl.j.Fiasko demokracji,czy tryumf medialnego prania móżdżków???
padziernik 25, 2007
D.DUZY MALKONTENT.
SOCJOBIOLOGIA: człowiek jako zwierzę
grudzień 16, 2002
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2012 Polskie Niezależne Media