ZAPRASZA.net POLSKA ZAPRASZA KRAKÓW ZAPRASZA TV ZAPRASZA ART ZAPRASZA
Dodaj artykuł  

KIM JESTEŚMY ARTYKUŁY CIEKAWE LINKI 2002-2009 NASZ PATRONAT KRONIKA KRAKOWA DZIŚ W POLSCE

Ciekawe strony

Wielkie pytania o 9/11 
Strona poświęcona analizie wydarzeń z 11 września 2001 
whatreallyhappened.com 
Warto dodać ten link do Pana strony: http://whatreallyhappened.com/

99% tez dotyczących religii, polityki i ekonomii i filozofii się pokrywa z tezami zaprasza.net. Topowa strona. 
Ostatni mit (o polityce sowieckiej) 
 
Zakrzyczana prawda 
Mamy 2010 rok a zbrodniarze którzy doprowadzili do wielu wojen i kryzysu światowego w w dalszym ciągu - z tupetem - niczym Josef Goebbels kłamią w oczy w kwestii sytuacji gospodarczej świata i Stanów Zjednoczonych
 
PAKT WOJSKOWY POLSKA - IZRAEL.  
Ewa Jasiewicz,Yonatan Shapira na spotkaniu w Krakowie 22 czerwca 2010  
Folksdojcz 
Fantastyczny zespół - poruszający ważne problemy społeczne stworzył bardzo dosadną piosenkę, będącą miksem wywiadu telewizyjnego z śpiewem zespołu. 
Patriotyzm 
Piosenka Lecha Makowieckiego 
Wołyń 1943. sł. muz. Lech Makowiecki  
Wołyń 1943. sł. muz. Lech Makowiecki. Utwór z płyty "Patriotyzm" 
Niezależna witryna Alexa Jones'a 
Alex Jones należy do nielicznych ludzi na świecie którzy mają odwagę mówić prawdę o antyspołecznej konspiracji 
Ameryka: Od Wolności do faszyzmu 
Amerykanie zaczynają rozumieć - co się dzieje z ich krajem. O tym mówi film pod wskazanym linkiem. 
Żydzi tradycjonaliści przeciwko syjonistom 
 
Cała prawda o ataku z 11 września 
Jeden z filmów usułujących przedstawić prawdę i ataku z 11 września 2001 roku 
Skazany za pestki moreli, B17  
Faszyzm w barwach demokracji 
"Quo Vadis Polonia?" Lech Makowiecki  
 
Polscy "nacjonaliści" o żydach 
Po prostu zobaczcie 
Strona Krzysztofa Wyszkowskiego 
Strona domowa Krzystofa Wyszkowskiego 
Mój dom, mój świat ...  
BOŻENA MAKOWIECKA - MÓJ DOM, MÓJ ŚWIAT...
Tytułowa piosenka z płyty "Mój dom, mój świat" powstała tuż po obaleniu rządu Olszewskiego.
O ile refren podobał się wszystkim, o tyle zwrotki - niekoniecznie... Stąd opóźniona o prawie 20 lat premiera teledysku ... 
Kanciarze z Wall Street 
Film przedstawia kulisy Wall street . Metody działania , które doprowadziły w ciągu kilku ostatnich lat do wywołania kryzysu finansowego. 
Pomylił Chrześcijaństwo z Judaizmem 
Skandaliczna niewiedza Prezydenta USA, czy też raczej perfidna prowokacja?
W przemówieniu Baracj Obama opisuje Chrześcijaństwo odwołaniami do Judaizmu.  
Strzeżcie się Obamy 
Kto naprawdę stoi za Barakiem Obamą? 
więcej ->

 
 

Epidemia terroryzmu i jej siewcy


Terror, jako forma „głośnego (i zazwyczaj krwawego) protestu” przeciw światu, który wielu nienawidzi, jest stary jak sama cywilizacja, zwłaszcza ta, która zaczęła wytwarzać coraz to bardziej skuteczne środki wybuchowe.

Mieszkając w Szwajcarii (i po części we Francji) w latach 1970 byłem dwukrotnie świadkiem tak zwanego „eko-terroru”, kiedy to niezidentykowani obrońcy przyrody wysadzili w powietrze kolejki linowe w La Grave w Parku Narodowym Vanoise, a potem na Aiguille du Midi w Chamonix. Sekretne nabycie materiałów wybuchowych nie jest bynajmniej rzeczą łatwą i odpowiednie, tajne służby państwowe – jeśli tylko chcą – bez większych trudności są w stanie „namierzyć” czy to handlarzy, czy też wytwórców-amatorów takich środków. Z tego powodu, powtarzający swe akcje terrorysta skazany jest praktycznie na samotność, jak to było w sławnej przed kilkunastu laty historii amerykańskiego „unabombera”, Teda Kaczynskiego. Tego matematyka, „wroga nowoczesnej techniki” w końcu zdradził, w zamian za nagrodę miliona dolarów, jego własny brat. Rozpoznał on bowiem literacki styl „listów rozpaczy”, jakie ten „zbyt dobrze wykształcony” (overeducated) terrorysta, pod gro?bą użycia bomb domowej roboty, drukował w wielkonakładowych amerykańskich gazetach.
Z powodu łatwości przeniknięcia agentów bezpieczeństwa, w szczupłe kręgi ludzi decydujących się wymuszać swe „prawa człowieka” za pomocą mniej lub więcej głośnych eksplozji, akcje terroru na większą skalę muszą mieć przynajmniej cichą zgodę odpowiednich służb państwa.
Tak było właśnie w latach 1970, w okresie fali terroru tak zwanych „Czerwonych Brygad” we Włoszech. Dzięki kompletnemu „załamaniu się” włoskich organów bezpieczeństwa pod koniec lat 1980, bardziej odważnym dziennikarzom, w ramach akcji „mani pulliti” (czyste ręce), udało się dotrzeć do tajnych akt policji, co pozwoliło ujawnić – i na krótko nagłośnić – bardzo szczegółowe dane, kto tak naprawdę stał i za zamordowaniem premiera Aldo Moro i za innymi sławnymi podówczas aktami terroru, jak za tym (trochę podobnym do tego niedawnego w Madrycie), zamachem bombowym w 1980 roku na dworcu w Bolonii, w trakcie którego śmierć poniosło 86 osób. Dane te opublikował podówczas angielski publicysta Philip Willan w książce

„Manipulatorzy marionetek – polityczne pożytki z terroryzmu we Włoszech”. (Puppetmasters – The political Use of Terrorism in Italy. Constable, London 1991.)
Pozwolę sobie przytoczyć kilka wyjątków z recenzji tej książki, napisanej przez Petera Drewa i wydrukowanej przez angielski kwartalnik „Perspectives” nr 3/1993. Recenzja ta nosi bardzo wymowny tytuł „USA BOMBARDUJˇ EUROPĘ BY Jˇ SOBIE PODPORZˇDKOWAĆ”:

“Mistrzowska praca Philpa Willana bada w sposób szczegółowy i wart pochwały lata terroru we Włoszech, których interpretacja w ostatnich latach podległa radykalnej, wymuszonej zmianie. Najrozmaitsze zakręty i zwroty są dostatecznie skomplikowane by wypełnić 358 stron, ale przebija się prze nie główna idea, że terroryzm, w ciągu dwóch dekad od 1969 roku, był kontrolowany przez państwo w ramach „strategii napięcia” aby odstraszyć wyborców od tak zwanych partii „ekstremistycznych”, głównie komunistów, które miały podówczas szanse zdobycia władzy. Uwidocznionymi w tytule książki „Manipulatorami marionetek” szybko się okazują Amerykanie, zdecydowani by utrzymać pro-amerykańskie i pro-NATO-wskie elementy u szcztu władz włoskiego państwa. (...)

STRATEGIA NAPIĘCIA

Autor wyszczególnia jak w celu realizacji ‘strategii napięcia’ osiągnięto „tajny poziom współpracy służb wywiadowczych pomiędzy Włochami i Stanami Zjednoczonymi” i odkrywa elementy wskazujące na tę współpracę – włączając w to wewnętrzne memoranda CIA. W konkluzji pisze on „Nie ma powodów by wątpić, że gros odpowiedzialności za to co się działo jako wynik strategii napięcia spoczywa na Stanach Zjednoczonych. Od końca Drugiej Wojny Światowej Stany Zjednoczone wywierały wielki i tylko stopniowo się zmniejszający wpływ na włoskie tajne służby, jest zatem nie do pomyślenia, że te służby, bez zgody wojskowego przywództwa NATO, mogły być uwikłane w większe afery, także te związane z terroryzmem. Najbardziej istotna rzecz jaka się wyłania z badań przeprowadzonych przez Willana, to fakt, że tak zwana 'amerykanizacja' krajów określanych jeszcze niedawno mianem Wolnej Europy, nie jest li tylko sprawą amerykańskich mód, dziwactw i sub-kultur, które erodują istniejące kultury narodowe. BARDZO WYRA¬NIE ISTNIEJE KONKRETNY, KONTROLOWANY PRZEZ USA 'SYSTEM'. LUB TAJNY (NAD)RZˇD, UTRZYMUJˇCY WŁADZĘ PONAD POZIOMEM WSZYSTKICH, WYDAJACYCH SIĘ BYĆ 'NIEZAWISŁYMI' KRAJAMI.”

I właśnie w świetle tych rewelacji Philipa Willana (które szybko “zakopano” gdzieś w bibliotekach) należy patrzeć na coraz bardziej rozkwitającą na świecie ‘epidemię’ terroru, którą (niewidzialnie kontrolowane) mass-media automatycznie łączą z działalnością tajnych arabskich antyamerykańskich ugrupowań, w rodzaju Al Queda. (Ta muzułmańska ekstremistyczna organizacja założona została, w latach 1970, przez... CIA oraz pakistańską ISI, w celu zwalczania komunizmu w Afganistanie.)

Jak w szczegółach “buduje się” islamski terror, opisał w jednym ze swych wywiadów były niemiecki minister ds. nauki i techniki, Andreas von Bũlow, który w okresie swego urzędowania poznał “od podszewki” działalność tajnych służb zarówno NRD jak i RFN. Von Bũlow uparcie twierdzi, że atak taki jak ten z 11 września 2001 w USA, musiał być zorganizowany przy wydajnej pomocy władz tego “super” kraju. Na poparcie swej argumentacji, w wywiadzie dla wielkonakładowej gazety “Tagesspiegel” z 13 stycznia 2002, przytoczył on szczegóły wcześniejszego ataku bombowego na World Trade Center w 1993 roku, w trakcie którego sześć osób zostało zabitych, a tysiąc rannych. Według von Bßlowa “W centrum tego był twórca bomby, były egipski oficer, który wciągnął do tego kilku muzułmanów dla dokonania zamachu. Zostali oni przemyceni do Ameryki przez CIA, pomimo że Departament Stanu odmówił im wjazdu. Jednocześnie przywódcą tej grupy był informator pracujący dla FBI, który wszedł w układ z władzami: w ostatniej chwili niebezpieczny materiał wybuchowy miał zostać podmieniony na nieszkodliwy proszek. FBI nie dotrzymała umowy. Bomba wybuchła, jakby to powiedzieć, za wiedzą FBI. Oficjalna wersja zbrodni została wkrótce ustalona. Kryminalistami okazali się ?li muzułmanie.”

Wysiłki sekretnego ‘nad-rzadu' świata, aby muzułmanów – tak jak wcześniej komunistów – przedstawić jako zawodowych kryminalistów, trwają już kilka dekad. W tym celu tajne służby USA zrobiły wszystko, aby rozdmuchać tak zwany “fundamentalizm islamski”, czego świadectwo mieliśmy (i mamy) czy to w Bośni, czy w Algerii, czy też w Rosji (Czeczeni), a ponoć nawet i w Chinach (Ujgurzy). Po rozdmuchaniu tych ognisk religijnej nietolerancji, zgodnie z logiką postępowania strażaka-podpalacza, “Korporacja Pokój” made in USA stara się “sprzedać” światu swe usługi, jako pełnego cnoty bojownika ze światowym terroryzmem. W ramach tej swej, samo-ustanowionej roli “światowego żandarma”, USA w sposób “wyprzedzający” atakują kraje, które mogą budzić podejrzenia, że hołubią “globalnych terrorystów” (Afganistan), względnie posiadają zakazane bronie (Irak).
O tej metodzie “strażaka-podpalacza” pisał niedawno jeden z mych korespondentów w byłej Jugosławii, Sasza Papowicz. Według niego, pod hasłem “walka z terrorem” rządząca USA klika stara się doprowadzić do współdziałania najważniejszych tajnych służb świata, a zwłaszcza Rosji i USA. Zaś poprzez te właśnie służby, w sposób prawie doskonały, będzie można sprawować kontrolę nad praktycznie wszystkimi krajami: w Moskwie, na jesieni 2002 odpowiednio wyszkolony (i wyposażony) oddział “czeczeńskich bojowników” zajął Teatr na Dubrowce, wraz z blisko tysiącem widzów, w tym wielu obcokrajowców. Ta, prawdziwie militarna operacja musiała się oczywiście odbyć za cichym przyzwoleniem – lub wręcz dzięki zaproszeniu – rosyjskiej FSB, która szczególnie dokładnie inwigiluje diasporę czeczeńską w Moskwie. Jak pisze Papowicz, na skutek tego zamachu, przez prasę “globalistyczną” określonego jako moskiewski “11 września”, rząd putinowskiej Rosji “dał się przekonać” do antyterrorystycznej współpracy z USA i po cichu udostępnił Amerykanom rosyjskie szlaki komunikacyjne, które ułatwiły zaplanowane jeszcze przed 11 września 2001 “uderzenie wyprzedzające” USA na Irak.
Same “kluczowe” wydarzenia z 11 września 2001 też oczywiście nie mogły mieć przebiegu, jaki do dzisiaj lansują media: żadni Arabowie, uzbrojeni w plastykowe noże do rozcinania kartonu (ależ ci Amerykanie głupi, że w to wierzą!) nie sterroryzowali podówczas licznych załóg oraz pasażerów porwanych samolotów. Wszystkie te samoloty były przecież wyposażone w programy komputerowe powodujące, że w wypadku porwania samoczynnie samolot przechodzi pod kontrolę “z ziemi” i wykonuje manewry niezależne od woli jego pilota. (Nawet tego pokazanego nam w telewizji manewru, jaki wykonał pasażerski Boeing uderzający w drugą wieżę WTC, nie mógł wykonać żaden żywy pilot, bo jak obliczono, w trakcie tak nagłego zwrotu przeciążenie wynosiło 5-6 g i zwykły pilot nie dałby rady utrzymać sterów.
Hiper-precyzyjnego uderzenia dokonano zatem najprawdopodobniej za pomocą samolotu-robota; do ataku na Pentagon użyto zapewne “latającej bomby” znacznie mniejszej od Boeinga.)

W USA już od wielu dekad największe zamachy pozostają nadal nie wyjaśnione, dopiero niedawno w Polsce ujawniono, że do prezydenta Kennedy'ego w 1963 roku w Dallas strzelał nie jeden ale aż czterech (lub nawet pięciu) snajperów. Podobnie jak w Dallas przed czterdziestu laty, także niedawne wydarzenia 11 września 2001 były “wewnętrzną” robotą rządzących USA klik, które zapewne posłużyły się “podwykonawcami”, pochodzącymi najprawdopodobniej ze specjalizującego się w zamachach “hi-tech” Izraela, będącego jak najżywotniej zainteresowanego w robieniu z Arabów kryminalistów. I podobnie jak po zamachu na Kennedy'ego, sławna Komisja Warrena nic nie potrafiła wyjaśnić, tak zapewne nic istotnego nie powiedzą nam kolejne komisje powoływane obecnie w USA do wyświetlenia sprawy 11 września.
Jeśli zaś chodzi o samą ideę GWOT – Globalnej Wojny z (On) Terror(em) – to modelem dla zachowania się USA w świecie dzisiaj jest postępowanie zwykłej mafii – chociażby tej pruszkowskiej, albańskiej lub czeczeńskiej – która się stara uzyskać kontrolę nad wszelkimi intratnymi biznesami operującymi na jej terenie: “niewidzialni terroryści” tak wytrwale i sprytnie podkładają bomby pod sklepami, restauracjami i przedsiębiorstwami, którymi zamierzają się “zaopiekować”, że zrezygnowani i zastraszeni właściciele oraz użytkownicy w końcu zgadzają się na płacenie haraczu – a nawet i na całkowitą penetrację swych biznesów – przez coraz częściej występujących w cywilnych ubraniach (patrz Irak dzisiaj) bezwzględnych, “ponad narodowych“ mafiosów.
W wypadku USA oraz Izraela chodzi tutaj o super-mafiosów otwarcie wzorujących się na zachowaniach biblijnego „ludu bożego” (tzw. narodu wybranego), którego uwielbianą zabawą było ściąganie na inne narody Plag Egipskich. Te plagi odrodziły się ostatnio w Europie Wschodniej w formie “koniecznych reform ekonomicznych”, zaś w innych “globalizowanych” krajach w formie epidemii bombowo-religianckiego terroru, bardzo wyra?nie podsycanego przez sekretny „Nadrząd” Cywilizacji Zachodu.

P.S. W kilka tygodni po otrzymaniu przeze mnie przytoczonej powyżej analizy Szaszy Papowicza, polska „Polityka” opublikowała w aktualnym, 15/2004 numerze wywiad z „amerykańskim filozofem” Richardem Rortym, który proroczo przewiduje iż „terroryści przez długi czas będą odnosili sukcesy, aż społeczeństwa i państwa zgodzą się zrezygnować ze swej suwerenności na rzecz jakiegoś demokratycznego Rządu Światowego”. Bo i o to właśnie chodzi „Nowej Super Cosa Nostra” (jak Grupę Trzymającą Władzę w USA nazywają co światlejsi Żydzi) i której to Super-Mafii nasz „amerykański filozof” jest pół-oficjalnym rzecznikiem prasowym.

14 kwiecień 2004

Marek Głogoczowski 

  

Archiwum

Emigracja
sierpień 28, 2003
przesłała Elżbieta
Odezwa do upiększaczy oraz do nieprzemakalnych racjonalizatorów
marzec 8, 2006
Wiesław Sokołowski
Zniewalanie ludzi i państw konsumeryzmem
listopad 1, 2007
Iwo Cyprian Pogonowski
Fakt odkwasil osiedle z filipinskiej zarazy.
padziernik 13, 2007
.
Co tanie to drogie
Rozszerzenie UE o wiele tańsze niż przewidywano

grudzień 17, 2002
PAP
Krajobraz z radarem
wrzesień 21, 2006
Michał Sobczyk, Jarosław Szczepanowski
Petycja studentów i profesorów żydowskich
lipiec 2, 2002
PAP
Pracoseksoholizm nie jest przestępstwem..
listopad 6, 2005
Mirnal
Lekcja historii - Faszyzm we Włoszech
sierpień 9, 2004
Jolanta Kaczmarek
Polsko-białoruskie refleksje
luty 9, 2008
Leonarda Rewkowska
Polityka skarbowa USA wobec kryzysu
wrzesień 21, 2008
Iwo Cyprian Pogonowski
Potakiwacze Izraela w USA
lipiec 28, 2006
Iwo Cyprian Pogonowski
Skansen z ludzkiego życia
grudzień 29, 2003
Dziennik Polski
600 zł opłaty skarbowej za rozpoczęcie działalności gospodarczej
lipiec 4, 2002
PAP
Dlaczego będą (?) wieszać Saddama Husseina ?
grudzień 28, 2006
tezlav von roya
Tylko Narodowe Panstwo Polskie
kwiecień 14, 2003
przeslala Elzbieta
sejm
czerwiec 8, 2005
aaa
HEROINA à la Newsweek – moda marynarzy i artystów
styczeń 24, 2007
Zbigniew Jankowski
Farelka i paplanina - nazwiskowe związki
styczeń 4, 2008
Mirosław Naleziński, Gdynia
Aby Kwaśniewską stać było na charytatywność, przy współudziale jej męża umierają ludzie
listopad 30, 2003
http://www.se.pl
więcej ->
 
   


Kontakt

Fundacja Promocji Kultury
Copyright © 2002 - 2012 Polskie Niezależne Media